Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
146 postów 178 komentarzy

Restytucja Monarchii w Polsce

Beata Andrejas Wrocław Clooney - Restytucja Monarchii Parlamentarnej (wiecowej) w Polsce XXI w. Polska Racja Stanu, Sejm Walny, Narodowa Polityka Państwa, Federacja Młodzieży Walczącej, Narodowe Siły Zbrojne Autor i producent KRÓLEWSKA TV,

ANTYPOLONIZM zorganiz. = żydowska fundacja Batorego w Polsce

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak informuje portal WP żydowska fundacja Batorego grzebie w wyborach i chce zniszczenia kart wyborczych dot. wyborów urnowych 16.11.14, pod jej naciskiem PKW wystosowała wniosek do dyrektorów archiwów POLSKICH o przekwalifikowanie kart wyborczych.

 Szanowni Rodacy,

jak wiadomo żyd Balcerowicz (fałszywe nazwisko) i cała plejada żydów komunistycznych wyhodowanych przez fundację Batorego bardzo Polsce szkodzi. Stawiam hipotezę śledczą, że także najnowszy trik polityczny z nowoczesna.pl jest jej sprawką. 

Zapraszam do zapoznania się z moimi nagraniami w temacie zaledwie jednego działu tejże antypolskiej i przestępczej fundacji Batorego, dzialu uzależnień, a wlaściwie nazywając - dzialu inwigilacji i roozkodowania mentalności Polaków, na którego czele stoi żydówka Ewa W.:

Pozdrawiam z twierdzy Wrocław

Beata Andrejas, Posel Ziemski na Sejm Walny w Kole 14.6.15

 

 

 

KOMENTARZE

  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Swego czasu analizowałem tzw. ruch anonimowych alkoholików.
    Poniżej przedstawię opracowanie, które zredagowałem.Zebrał i opracował:
    von Finov

    Spis treści


    1. Zamiast wstępu ....................................... str. 3

    2. Związki i rozbieżności programu Ruchu AA z Biblią ............... str. 4

    3. 12 Kroków - 12 pomysłów na zwiedzenie.......................... str. 23

    4. 12 kroków do innej ewangelii ?........................................ str. 25

    5. Bóg, jakim go (ją, je) pojmujemy ....................................... str. 31

    6. AA: Korzenie chrześcijańskie czy okultystyczne? .................. str. 36

    7. Ruch AA = bałwochwalcza religia pogańska ...................... str. 40

    8. Biblijna droga do trzeźwości .................................. str. 44

    9. Pijaństwo; alkoholizm - prawdy, legendy, teorie, przekanania .....str. 54

    10. Epilog .............................. str. 63


    ZAMIAST WSTĘPU
    Za chwilę przyjrzymy się przesłaniu Ruchu Anonimowych Alkoholików nazywanego w skrócie po prostu Ruchem AA.
    Dla wielu był on pomocny w osiągnięciu trzeźwości (czyt: przerwania picia alkoholu) i z tego powodu kojarzy się on im jako po prostu coś dobrego. Dla innych jest to jakiś tajemniczy ruch zajmujący się środowiskiem nie zawsze lubianych, nie zawsze rozumianych pijaków.
    Dla wielu tych, którzy przekroczyli granicę przyzwoitości w konsumpcji alkoholu - dochodząc do zniewolenia pijaństwem, jest to ruch którego należy unikać, aby nie wydało się, że jednak są alkoholikami, pijakami. Dla wielu pijaków Ruch AA jest wygodnym usprawiedliwieniem ich pijaństwa przekwalifikowywujący ich z pijaków na niby chorych - alkoholików.
    Dla wielu nie nadużywających osobiście alkoholu, ale mających styczność z ludźmi zniewolonymi, związanymi pijaństwem, jest to najlepszy ze znanych sposobów na przerwanie, zaprzestanie nałogowego picia alkoholu. To powstanie zafałszowanego obrazu jest o tyle ułatwione, gdyż w mediach notorycznie reklamuje się Ruch AA jako podstawowe i najlepsze antidotum na alkoholizm. A dla polskich mediów - w tym tzw. chrześcijańskim kraju, pojęcie pijaństwa zostało zmienione na alkoholizm i przy traktowaniu alkoholizmu jako choroby postrzeganie pijaństwa jako grzechu zanikło.
    Także to, że jednocześnie Kościół Rzymsko-katolicki aktywnie włącza struktury AA do swojego działania, a działania mniejszościowych kościołów biblijnych - mimo że najefektywniejsze, to jednak o niewielkim zasięgu i jak dotychczas nie są dostrzegane przez media i ogół Polaków.

    Jakże zachęcająco brzmi PREAMBUŁA o ludziach, którzy chcą rozwiązywać wspólny problem alkoholizmu i innym pomagać w „wyzdrowieniu”* z alkoholizmu.
    Natomiast przy dalszym czytaniu PREAMBUŁY powinna się nam zapalić czerwona lampka: „Wspólnota AA nie jest związana z żadną sektą, wyznaniem, partią polityczną, organizacją czy instytucją; nie angażuje się w żadne publiczne polemiki; nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach.”
    Biorąc pod uwagę ostrożność ludzi przed zadawaniem się z podejrzanymi grupami religijnymi o których często przestrzegają media, PREAMBUŁA delikatnie uspakaja, usypia czujność: nie jesteśmy związani z żadną sektą, z wyznaniem, a więc jesteśmy religijnie neutralni. Nie obawiaj się nas jeżeli jesteś związany z jakimś kościołem, jeżeli masz konkretny, sprecyzowany stosunek do Boga.
    Jednocześnie jakby na nieszczęście autora ujawnia się nie zawsze dostrzegana prawda, która aż krzyczy: nie jesteśmy związani z żadnym wyznaniem! A to oznacza: NIE JESTEŚMY ZWIĄZANI Z CHRZEŚCIJAŃSTWEM !
    Tak więc jeżeli Ruch AA jednoznacznie deklaruje że z chrześcijaństwem nie chce mieć nic wspólnego, to żaden kościół - jeżeli jest Kościołem Chrystusowym, jeżeli mieni się kościołem chrześcijańskim, żaden chrześcijanin, nie powinni chcieć mieć cokolwiek wspólnego z tym ruchem.
    Jednocześnie już na początku PREAMBUŁY czytamy słowa mające zabezpieczać ten Ruch przed jakąkolwiek konfrontacją z prawdą; „Wspólnota AA... nie angażuje się w żadne publiczne polemiki; nie zajmuje stanowiska w jakichkolwiek sporach.” I znowu pozorna neutralność. Jednak to unikanie polemik i zajmowania stanowiska w sporach to w rzeczywistości nic innego jak zabezpieczenie się autorów przed jakąkolwiek konfrontacją z ludźmi, którzy dostrzegą prawdę o Ruchu, a właściwie fałsz przesłania Ruchu AA w odniesieniu do Bożego Słowa.
    I ten fałsz ujawnia się już w następnym, ostatnim zdaniu PREAMBUŁY. „Naszym najważniejszym celem jest „pozostawać trzeźwym i pomagać innym alkoholikom w osiągnięciu trzeźwości”.
    Celem żadnego z ludzi nie jest bycie trzeźwym. Zgodnie z Bożym Słowem celem człowieka jest żywot wieczny zbawionej duszy człowieka IP.1,9; Rz.6,22. A trzeźwość człowieka jest po prostu skutkiem odebranego zbawienia - zbawienia nie tylko od wiecznego potępienia, ale też od życia w niewoli grzechów, którym to grzechem jest też pijaństwo.

    *Cudzysłów dodatkiem autora.

    Rozdział 1
    ZWIĄZKI I ROZBIEŻNOŚCI PROGRAMU RUCHU „AA” Z BIBLIĄ

    PIERWOWZÓR W BIBLII

    Poniższa analiza jest porównaniem tekstów zaczerpniętych z Pisma Świętego które są pierwotnymi wytycznymi odnośnie porządkowania życia człowieka na ziemi. W tej rzeczywistości Bóg prowadzi człowieka najpierw do społeczności ze sobą, a następnie uczy człowieka prawidłowego egzystowania na ziemi, pośród ludzi. W tym przypadku robimy próbę porównania pierwowzorów biblijnych i ich nieudolne naśladownictwo w terapii 12 Kroków.

    1. Współzależność słabości ciała i pokusy na grzech. Konieczność świadomości, że słabości naszego ciała mogą mieć wpływ na naszą uległość pokusom i grzechowi.

    Rz.7,15 „Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.”
    Rz. 7,17 „Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie.”
    Rz.7,18 „Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak;”
    Rz. 7,19 „Albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię.”
    Rz. 7,20 „A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie.”
    Rz. 7.21 „Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe;”
    Rz. 7,22 „Bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym.”
    Rz. 7,23 „A w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w członkach moich.”
    Rz.7,24 „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?
    IM.4,7 „...a jeśli nie będziesz czynił dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 1
    ZWIĄZKI I ROZBIEŻNOŚCI PROGRAMU RUCHU „AA” Z BIBLIĄ

    PIERWOWZÓR W BIBLII

    Poniższa analiza jest porównaniem tekstów zaczerpniętych z Pisma Świętego które są pierwotnymi wytycznymi odnośnie porządkowania życia człowieka na ziemi. W tej rzeczywistości Bóg prowadzi człowieka najpierw do społeczności ze sobą, a następnie uczy człowieka prawidłowego egzystowania na ziemi, pośród ludzi. W tym przypadku robimy próbę porównania pierwowzorów biblijnych i ich nieudolne naśladownictwo w terapii 12 Kroków.

    1. Współzależność słabości ciała i pokusy na grzech. Konieczność świadomości, że słabości naszego ciała mogą mieć wpływ na naszą uległość pokusom i grzechowi.

    Rz.7,15 „Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię.”
    Rz. 7,17 „Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie.”
    Rz.7,18 „Wiem tedy, że nie mieszka we mnie, to jest w ciele moim, dobro; mam bowiem zawsze dobrą wolę, ale wykonania tego, co dobre, brak;”
    Rz. 7,19 „Albowiem nie czynię dobrego, które chcę, tylko złe, którego nie chcę, to czynię.”
    Rz. 7,20 „A jeśli czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który mieszka we mnie.”
    Rz. 7.21 „Znajduję tedy w sobie zakon, że gdy chcę czynić dobrze, trzyma się mnie złe;”
    Rz. 7,22 „Bo według człowieka wewnętrznego mam upodobanie w zakonie Bożym.”
    Rz. 7,23 „A w członkach swoich dostrzegam inny zakon, który walczy przeciwko zakonowi, uznanemu przez mój rozum i bierze mnie w niewolę zakonu grzechu, który jest w członkach moich.”
    Rz.7,24 „Nędzny ja człowiek! Któż mnie wybawi z tego ciała śmierci?
    IM.4,7 „...a jeśli nie będziesz czynił dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować.”

    12 KROKÓW - KARYKATURA BOŻEGO SŁOWA
    Krok pierwszy
    1. Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Właściwie nie ma w treści tego - neutralnie religijnego, punktu sprzeczności z Biblią.
    Pozostaje kwestia rozumienia „bezsilności wobec alkoholu”. Problemem jest inne spojrzenie na istotę alkoholizmu u poganina, i u chrześcijanina. Dla chrześcijanina alkoholizm jest formą pijaństwa, a pijaństwo jest grzechem.
    Dla pijaka, alkoholika - poganina, alkoholizm może nie być wogóle pijaństwem, a jest np. tzw. chorobą alkoholową. Nawet gdy alkoholik przyzna się do tego, że jest pijakiem to nie musi oznaczać, że uznaje swoje pijaństwo jako grzech.
    Dla chrześcijanina alkoholizm jest pijaństwem, grzesznym nałogiem, które powstaje w różnych okolicznościach jako skutek np.
    - wpływów ludzkich i okoliczności życiowych,
    - rozpoczyna się i trwa jako umiłowanie grzechu,
    - albo jest spowodowane zniszczeniem barier biologicznych organizmu,
    - albo jest związaniem demonicznym.
    ale zawsze jest spowodowane życiem bez Boga i wbrew Bogu.


    2. Pan Jezus Chrystus sprawcą wyzwolenia z grzechu pijaństwa, nadzieją na uzdrowienie z
    chorób jakie nastąpiły po latach trwania w nałogu.

    Hbr.11,1 „A wiara jest pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie
    widzimy”
    Rz.10,17 „Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe”
    J.17,21 „Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli,
    aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś.”
    J.14,6 „Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca,
    tylko przeze mnie.”
    J.8,31-32 „Mówił więc Jezus do Żydów, którzy uwierzyli w niego: Jeżeli wytrwacie w słowie moim,
    prawdziwie uczniami moimi będziecie. I poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi.”
    J.8,36 „Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.”
    J.8,34 „Jezus im powiedział: Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, każdy, kto grzeszy jest
    niewolnikiem grzechu.”
    Ps.103,3-5 „On odpuszcza wszystkie winy twoje, leczy wszystkie choroby twoje,
    On ratuje od zguby życie twoje; On wieńczy cię łaską i litością.
    On nasyca dobrem życie twoje, Tak iż odnawia się jak u orła młodość twoja.
    Ps.147,3 „Uzdrawia tych, których serce jest złamane, i zawiązuje ich rany.”
    Mt.9,12-13 „A gdy Jezus usłyszał rzekł: Nie potrzebują zdrowi lekarza, lecz ci co się źle mają.
    Idźcie i nauczcie się, co to znaczy: miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Nie przyszedłem bowiem wzywać sprawiedliwych, lecz grzeszników.”
    Jk.5,15 „A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się
    grzechów, będą mu odpuszczone.”
    Iz.53,4-5 „Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. ...Lecz on zraniony jest za
    występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.
    IP.2,24 „On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy obumarłszy grzechom,
    dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.”
    Ps.107,2 „Niech mówią odkupieni przez Pana, Ci, których wyzwolił z ręki nieprzyjaciela.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok drugi.
    2. Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Wiara w cokolwiek poza Bogiem jest bałwochwalstwem i jest przez Boga zakazana; np. w Dekalogu.
    Wiara w nieosobową Siłę Wyższą jest wiarą w samą wiarę, że to sama wiara w możliwość zaistnienia jakiegoś wpływu zewnętrznego sprawi, że pojawi się ten wpływ i że dojdzie do zmiany na lepsze. Ma to znamiona wiary w jakieś magiczne zadziałanie samej Siły.
    Tego typu wiara otwiera człowieka na działania demonów i rzeczywiście mogą one wtedy ingerować w życie człowieka utwierdzając jego przekonanie, że wiara w wiarę działa. A wówczas wiara w prawdziwego Boga wydaje się niepotrzebna, gdyż bez Boga i tak coś się dzieje. Wystarczy tylko uprawiać jakieś czynności, wystarczy wierzyć, że coś pomoże, a reakcja z zewnątrz się pojawi.
    A takie zwiedzenie odcina nas od społeczności z Bogiem i przeszkadza nam w komplementarnym uporządkowaniu naszego życia - zarówno z Bogiem, jak i w relacjach z ludźmi.
    Jest to sprytna diabelska sztuczka, która nie tylko otwiera nas na działanie demonów, ale jednocześnie poprzez bałwochwalstwo odcina nieświadomych ludzi od prawdziwego Boga dysponującego siłą najwyższą.


    3. Bóg objawiony w Jezusie Chrystusie jedynym prawdziwym Bogiem przynoszącym wybawienie - zarówno od wiecznego potępienia, jak i od niepotrzebnych utrapień i grzechów życia ziemskiego, gdy zapraszamy Go do naszego życia i gdy powierzamy Mu nasze życie.

    IIM.20,3 „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.”
    Łk.9,26 „Kto bowiem wstydzi się mnie i moich słów, tego i Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale swojej i Ojca, i aniołów świętych.”
    Łk.14,16-24 O zaproszonych na ucztę, ale lekceważących zaproszenie. Zamiast nich i tak zapełniono ucztę gośćmi z opłotków.
    Łk.18,22 „...Sprzedaj wszystko, co tylko masz, rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie, a potem przyjdź i naśladuj mnie.”
    Łk.19,10 „Przyszedł bowiem Syn Człowieczy, aby szukać i zbawić to, co zginęło.”
    Łk.21,8 „...Baczcie, by nie dać się zmylić. Wielu bowiem przyjdzie w imieniu moim, mówiąc: Ja jestem, i : Czas się przybliżył. Nie idźcie za nimi!”
    Mk.13,21-22 „I gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus, oto tam, nie wierzcie; Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, aby o ile można, zwieść wybranych.”
    Gal.1,6-8 „Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, Chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!”
    Iz.42,8 „Ja, Pan, a takie jest moje imię, nie oddam mojej czci nikomu, ani mojej chwały bałwanom.”
    Iz.45,5 „Ja jestem Pan i nie ma innego, oprócz mnie nie ma Boga...”
    Iz.44,9 „Wytwórcy bałwanów są w ogóle niczym, a ich ulubione wytwory są bez wartości, ich czciciele są ślepi, a oczywista ich niewiedza naraża ich na hańbę.”
    Iz.35,4 „Mówcie do zaniepokojonych w sercu: Bądźcie mocni, nie bójcie się! Oto wasz Bóg! Nadchodzi pomsta, odpłata Boża! Sam On przychodzi i wybawi was!”
    Obj.3,20 „Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.”
    Rz.8,1 „Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie.”
    Dz.4,10-12 „To niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami.”
    Ef.1,20-21 „Jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie Ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym;”
    ITym.2,5 „Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,”
    Hbr.7,25 „Dlatego też może zbawić na zawsze tych, którzy przez niego przystępują do Boga, bo żyje zawsze, aby się wstawiać za nimi.”
    IP.3,18 „Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu.”
    IJ.4,12-13 „Boga nikt nigdy nie widział; jeżeli nawzajem się miłujemy, Bóg mieszka w nas i miłość jego doszła w nas do doskonałości. Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swojego nam udzielił.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok trzeci.
    3. Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek go pojmujemy.


    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Zwracanie się do jakiegoś boga własnych wyobrażeń, jest odrzucaniem, lekceważeniem Boga takim jakim On jest. A to jest bałwochwalstwem sprzecznym z drugim przykazaniem dekalogu.
    Powierzanie własnej woli, własnego życia, opiece kogoś nieznanego, komuś wymyślonemu, kto być może istnieje tylko w naszej wyobraźni, albo kto istnieje, ale nie dysponuje możliwościami które mu przypisujemy wskazuje na brak rozsądku, na bezmyślne przyjmowanie złej i nielogicznej propozycji.
    O proponowaną w trzecim kroku pomoc rzeczywiście można się zwrócić, ale tylko do prawdziwego Boga objawionego ludziom w Panu Jezusie Chrystusie. I jeżeli chcemy odebrać jego opiekę, to powinniśmy zwrócić się do Niego jako do takiego, jakim On jest, a nie jako do takiego jak Go sobie wyobrażamy.
    Trzeci krok proponuje coś w rodzaju: chcę dojechać do miejscowości xxx, dlatego muszę wsiąść do autobusu numer jakkolwiek go pojmuję i on dysponując siłą wyższą nie tylko dowiezie mnie na miejsce, ale jeszcze ułoży mi życie, zadysponuje moją wolę... No, kto wsiada do autobusu wg własnego pomysłu powierzając mu cel swojej drogi, całe swoje życie, bez sprawdzania dokąd on jedzie i wierząc, że to moja wiara sprawi, że on dojedzie tam, dokąd ja chcę dojechać?


    4. O stanie człowieka przekonuje Bóg w sumieniu i prowadzi człowieka do życia z czystym sumieniem.

    Ps.8,5 „Czymże jest człowiek, że o nim pamiętasz, Lub syn człowieczy, że go nawiedzasz?”
    Rz.2,14-15 „Skoro bowiem poganie, którzy nie mają zakonu, z natury czynią to, co zakon nakazuje, są sami dla siebie zakonem, chociaż zakonu nie mają: Dowodzą też oni, że treść zakonu jest zapisana w ich sercach; wszak świadczy o tym sumienie ich oraz myśli, które nawzajem się oskarżają lub też biorą w obronę;”
    Rz.9,1 „Prawdę mówię w Chrystusie, nie kłamię, a poświadcza mi to sumienie moje w Duchu Świętym,”
    Rz.13,5 „Przeto trzeba jej się poddawać, nie tylko z obawy przed gniewem, lecz także ze względu na sumienie.”
    Rz.14,23 „Lecz ten, kto ma wątpliwości, gdy je, jest potępiony, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem; wszystko zaś, co nie wypływa z przekonania, jest grzechem.”
    IKor.4,4 „Albowiem do niczego się nie poczuwam, lecz to mnie jeszcze nie usprawiedliwia, bo tym, który mię sądzi, jest Pan.”
    IIKor.4,2 „Lecz wyrzekliśmy się tego, co ludzie wstydliwie ukrywają, i nie postępujemy przebiegle ani nie fałszujemy Słowa Bożego, ale przez składanie dowodu prawdy polecamy siebie samych sumieniu wszystkich ludzi przed Bogiem.”
    IIKor.5,11 „Wiedząc tedy, co to jest bojaźń Pańska, staramy się przekonywać ludzi; a przed Bogiem wszystko w nas jest jawne, spodziewamy się też, że i w sumieniach waszych jest to jawne.”
    ITym.1,19 „Zachowując wiarę i dobre sumienie, które pewni ludzie odrzucili i stali się rozbitkami w wierze;”
    ITym.3,2-9 Jednym z warunków bycia biskupem, diakonem jest to, że nie tylko będą żyli w poprawny sposób, ale i też będą „Zachowujący tajemnicę wiary wraz z czystym sumieniem.”
    ITym.4,1-2 „A Duch wyraźnie mówi, że w późniejszych czasach odstąpią niektórzy od wiary i przystaną do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich, Uwiedzeni obłudą kłamców, naznaczonych w sumieniu piętnem występku,”
    IITym.1,3 „Dziękuję Bogu, któremu z czystym sumieniem służę, tak jak przodkowie moi,...”
    Tyt.1,15 „Dla czystych wszystko jest czyste, a dla pokalanych i niewierzących nic nie jest czyste, ale pokalane są zarówno ich umysł, jak i sumienie.”
    Oz.7,1-2 „Gdy odmienię los mojego ludu, gdy będę leczył Izraela, wtedy stanie się jawna wina Efraima i złość Samarii, gdyż popełniają oszustwa, złodziej włamuje się do środka, na zewnątrz rabują rozbójnicy. I nie myślą w swoim sercu, że Ja pamiętam o każdym ich złym czynie. Teraz osaczyły ich uczynki ich i są przede mną.”
    Hbr.3,7-8 „Dlatego, jak mówi Duch Święty: Dziś, jeśli głos jego usłyszycie, Nie zatwardzajcie serc waszych, jak podczas buntu, W dniu kuszenia na pustyni,”
    Hbr.9,14 „O ileż bardziej krew Chrystusa, który przez Ducha wiecznego ofiarował samego siebie bez skazy Bogu, oczyści sumienie nasze od martwych uczynków, abyśmy mogli służyć Bogu żywemu.”
    IP.3,16 „...Miejcie sumienie czyste, aby ci, którzy zniesławiają dobre chrześcijańskie życie wasze, zostali zawstydzeni, że was spotwarzali.”
    IP.3,21 „Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa,”
    J.16,8 „A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie:”
    Dz.23,1 „... Mężowie bracia, ja aż do dnia dzisiejszego żyłem przed Bogiem z całkowicie czystym sumieniem.”
  • @von Finov 01:40:01
    A co np. z Anonimowymi Hazardzistami, Anonimowymi Narkomanami?
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok czwarty.
    4. Zrobiliśmy gruntowny i odważny rachunek sumienia.
    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Dobrze jest zrobić gruntowny i odważny rachunek sumienia. Tylko co ma być odniesieniem dla nas jako autorytatywny wzorzec prawdy, moralności, etyki. Czy w tym rachunku jest miejsce na grzech, na alkoholizm jako grzeszne pijaństwo, a nie alkoholizm pojmowany jako choroba.
    Jak wielu ludzi jest świadomych w swoim sumieniu, że robią coś złego, że grzeszą gdy np. przeklinają, kradną, oddychają dymem, cudzołożą, nienawidzą...?
    Zrobiłem rachunek sumienia i co teraz trzeba zrobić dalej, aby postąpić prawidłowo z tym sumieniem?
    I jeszcze jedno pytanie: Jeżeli mam robić odważny i gruntowny rachunek sumienie, to niech no jeszcze autor 12 Kroków wytłumaczy co to jest to sumienie?
    Na całe szczęście trochę więcej i lepiej mówi na temat sumienia Biblia, gdyż jak widać autor 12 Kroków nie do końca uczciwie kieruje nas do robienia rachunku sumienia:
    1) Czy może ma nadzieję, że czytelnicy dobrze wiedzą, co to jest to sumienie, nie informując o konieczności odnoszenia się do wskazówek Biblii na temat sumienia? Czy takie założenie (że wszyscy ludzie wiedzą co to jest rachunek sumienia i potrafią go robić) w odniesieniu do wszystkich ludzi ma uzasadnione podstawy? Czy godną zaufania jest osoba robiąca bezpodstawne założenia?
    Czy uczciwą, czy godną zaufania jest osoba polecająca coś robić, ale nie wyjaśniająca równocześnie wyczerpująco tego, co ma być robione?
    2) A może autor sam nie wie, że Biblia jest podstawą do robienia rachunku sumienia (jako fundamentalny wyznacznik grzeszności, moralności, etyki, rozróżniająca związania nałogami od chorób od związań demonicznych) i bezwiednie kieruje ludzi do powierzchownych, cząstkowych działań.
    Czy można ufać kierownictwu ignoranta, przypisującego sobie prawo do kierowania innymi ludźmi, a nie znającego wszystkich uwarunkowań związanych z danym problemem?
    3) A jeżeli autor zdaje sobie sprawę, że bez Biblii jakikolwiek rachunek sumienia nie będzie prawidłowy, i celowo nie informuje na ten temat czytelników. Polecając coś robić, ale nie wyjaśniając rzeczywistości w której chce, abyśmy coś robili, może ma nadzieję, że nieświadomi ludzie nie zrobią tego prawidłowo. Wygląda na to, że autor chce, aby zagubieni ludzie nie zrobili tak naprawdę tego, do czego pozornie zachęca. Bo jak mogą to zrobić, gdy nie znają zagadnienia rachunku sumienia? Gdy nie mają wyjaśnione czym jest sumienie i nie są odesłani do Biblii - która jest najbardziej autorytatywnym informatorem na temat sumienia i tego kto i jak przemawia w sumieniu, to jak zrobią poprawny rachunek sumienia.
    Czy można ufać zaleceniom człowieka, który celowo dezinformuje ludzi, którymi chce kierować?

    5. Grzechy wyznajemy Bogu ku wybaczeniu i uwolnieniu od trwania w grzechach, a doradcom duchowym aby dostać poradę - jak oczyścić życie; ludzi skrzywdzonych prosząc o wybaczenie.

    Oz.4,11;17 „Wino i moszcz odbiera rozum. Efraim zaprzyjaźniony jest z bałwanami, związał się z gronem pijaków!”
    Joel 1,5 „Ocućcie się, pijani i płaczcie, zawodźcie z powodu moszczu, wy wszyscy, którzy pijecie wino, że odjęty jest od waszych ust.”
    IM.4,7 „... a jeśli nie będziesz czynił dobrze, u drzwi czyha grzech. Kusi cię, lecz ty masz nad nim panować.”
    IM.6,5 „A gdy Pan widział, że wielka jest złość człowieka na ziemi i że wszelkie jego myśli oraz dążenia jego serca są ustawicznie złe,”
    Iz.1,18 „Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.”
    Mich.7,18 „Któż jest, Boże, jak Ty, który przebaczasz winę, odpuszczasz przestępstwo resztce swojego dziedzictwa, który nie chowasz na wieki gniewu, lecz masz upodobanie w łasce?”
    Mk.3,28-29 „... Wszystkie grzechy będą odpuszczone synom ludzkim, nawet bluźnierstwa, ilekroć by je wypowiedzieli. Kto by jednak zbluźnił przeciwko Duchowi Świętemu, nie dostąpi odpuszczenia na wieki, ale będzie winien grzechu wiekuistego.”
    IJ.1,9 Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.”
    Sal.28,13 „Kto ukrywa występki, nie ma powodzenia, lecz kto wyznaje i porzuca, dostępuje miłosierdzia.”
    Mk.2,7 „...On bluźni. Któż może grzechy odpuszczać oprócz jedynego, Boga?”
    IJ.2,1 „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.”
    J.20,23 „Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane.”
    Mt.18,15-17 „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik.”
    Gal.6,1 „Bracia, jeśli człowiek zostanie przyłapany na jakimś upadku, wy, którzy macie Ducha, poprawiajcie takiego w duchu łagodności, bacząc każdy na siebie samego, abyś i ty nie był kuszony.
    Jk.5,19-20 „Bracia moi, jeśli kto spośród was zboczy od prawdy, a ktoś go nawróci, Niech wie, że ten, kto nawróci grzesznika z błędnej drogi jego, wybawi duszę jego od śmierci i zakryje mnóstwo grzechów.”
    Jk.5,16 „Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za drugich, abyście byli uzdrowieni.”
    Mt.15,28; Mk.5,29; Łk.9,2 uleczenie - fizycznie
    Mt.13,15; J.12,40; Dz.28,27; Jk.15,16; uzdrawiać z cierpień psychicznych, uzdrawiać duchowo, uzdrawiać z grzechów i jego następstw.
  • @wolidar 10:32:22
    Drogi Wolidarze!

    Zadałeś dobre pytanie, gdyż ma ono bardzo praktyczne odniesienie do otaczającej nas rzeczywistości.
    Znajdzie się na nie odpowiedź na koniec mojego opracowania. Ale uprzedzając...
    Przy przyjęciu logiki 12 kroków AA to właściwie pokonanie każdego grzechu, każdej głupotki wymagałoby założenia oddzielnego anonimowego ruchu. I mając problemy z wpadaniem we ściekłość po przypaleniu garnka, czy nałogowym dłubaniu w nosie, czy onanizmie, czy mściwości musiałbyś biegać całymi dniami po różnych AA.
    A w praktyce, to te różne problemy, grzechy ma moc załatwić Pan Jezus Chrystus.
    Tak więc albo pogaństwo i niemożliwe do uporządkowania życie, albo życie z Chrystusem i systematyczne uświęcenie.
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok piąty

    5. Wyznaliśmy Bogu i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Po pierwsze: jakiemu Bogu wyznaliśmy,
    Po drugie: co daje wyznanie jakiemuś bogu naszych błędów, gdy w dodatku tym bogiem jest ktoś istniejący tylko w naszej wyobraźni, lub gdy On naprawdę istnieje, tylko że my przychodzimy do Niego nie z tym co potrzeba i w sposób nieodpowiedni.

    Interpretując krok piąty można podpowiedzieć, żeby wyznawać ale prawdziwemu Bogu i nie nasze błędy, ale nasze grzechy i prosić Boga o ich wybaczenie. W przeciwnym razie co najwyżej przejdziemy przez coś w rodzaju terapii samousprawiedliwienia się, uzyskamy pozór uspokojenia sumienia pozostając stale winnym przed Bogiem grzechu pijaństwa, jak i wszystkich innych grzechów łącznie z konsekwencjami, jakie będziemy musieli ponieść za te grzechy.
    Ale jak tu wyznawać Bogu grzech pijaństwa, kiedy większość ludzi naokoło wmawia nam, że pijaństwo to nie pijaństwo a alkoholizm, oraz że alkoholizm, to nie grzech, a choroba?
    I jak tu do tego wszystkiego wyznawać jakieś grzechy komuś, kogo zgodnie z wytycznymi AA sami żeśmy sobie wymyślili?

    6. Gotowość do zrezygnowania ze zła, grzechów, zniewoleń, a rozpoczęcia nowego życia z Bogiem i po bożemu. Narodzenie na nowo.

    Rz.7,15;17 „Albowiem nie rozeznaję się w tym, co czynię; gdyż nie to czynię, co chcę, ale czego nienawidzę, to czynię. Ale wtedy czynię to już nie ja, lecz grzech, który mieszka we mnie.”
    Rz.6,16-18 „Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości? Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani, A uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości,”
    Joel1,5 „Ocućcie się, pijani i płaczcie, zawodźcie z powodu moszczu, wy wszyscy, którzy pijecie wino, ze odjęty jest od waszych ust.”
    Oz.5,15 „...aż zaczną szukać w skrusze mojego oblicza, zatęsknią za mną w swojej niedoli.”
    Rz.6,22 „Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny.”
    IKor.6,12 „Wszystko mi wolno, ale nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz ja nie dam się niczym zniewolić.”
    Gal.5,1 „Chrystus wyzwolił nas, abyśmy w tej wolności żyli. Stójcie więc niezachwianie i nie poddawajcie się znowu pod jarzmo niewoli.”
    Sal.11,17 „Mąż dobry samemu sobie czyni dobrze, lecz mąż okrutny kaleczy własne ciało.”
    Mat.18,3 „...Zaprawdę powiadam wam, jeśli się nie nawrócicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebios”
    J.8,34; 36 „... każdy, kto grzeszy, jest niewolnikiem grzechu. Jeśli więc Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie.”

    J.3,3 „...jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.”
    J.3,5 „...jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.”
    Gal.2,20 „Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.”
    IIKor.5,17 „Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe.”
    Zach.8,23 „...Stanie się w owych dniach, że dziesięciu mężów ze wszystkich języków narodów odważy się i uchwyci się rąbka szaty jednego Judejczyka, mówiąc: Pójdziemy z wami, bo słyszeliśmy, że z wami jest Bóg.
    IP.2,15-16 „Albowiem taka jest wola Boża, abyście dobrze czyniąc, zamykali usta niewiedzy ludzi głupich, Jako wolni, a nie jako ci, którzy wolności używają za osłonę zła, lecz jako słudzy Boga.”
    IIP.2,20-22 „Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni. Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od przykazanego im świętego przykazania. Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znowu się tarza w błocie.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok szósty.

    6. Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.


    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Jeżeli już zwracamy się do prawdziwego Boga, który jest wszechmogącym Bogiem, to czemu prośba tylko o uwolnienie od wad charakteru? W końcu z powodu wad charakteru nie idzie się do piekła, a z powodu grzechów tak. A może autorom 12 Kroków zależy na tym, abyśmy zrobili minimalny, powierzchowny porządek w naszym życiu, abyśmy nie odebrali pełnego uwolnienia z najbardziej obciążających nas zarzutów, abyśmy zamiast gruntownego obmycia się ze wszelkiego grzesznego brudu zrobili tylko powierzchowny makijaż.
    Powodem do takiego podejścia odnośnie proponowanych powierzchownych porządków w naszym życiu może być to, że naszym bogiem jest ktoś nieistniejący, istniejący tylko w naszej imaginacji. A taki bóg może tylko tyle, ile będzie mu można przypisać zaistniałych zbiegów okoliczności, czy ludzkich własnych wysiłków włożonych ku samonaprawie.
    Odnośnie kroku 6-go; nie wystarczy też sama gotowość. Potrzeba jeszcze aktywności.
    Wady charakteru, nawet ich tysiące są niczym w porównaniu do jednego choćby grzechu, gdyż z wieloma nawet wadami charakteru można żyć i niekoniecznie muszą one stać na przeszkodzie do zbawienia jeżeli nie są grzechami. Natomiast zapłatą za jeden choćby grzech jest śmierć Rz.6,23.
    Zaskakujące, ale pojawia się stwierdzenie „Bóg”. Co to za Bóg? Czy można się o nim dowiedzieć od Aowców czegoś więcej?


    7. Prośba o wybaczenie grzechów. Modlitwa o uzdrowienie fizyczne i duchowe. Modlitwa o uwolnienie od nałogów - grzechów, o uwolnienie od złych wpływów w tym i demonicznych.
    Modlitwa o odkrycie talentów, odebranie powołania, o wyposażenie darami Ducha Świętego.

    Iz.59,1-2 „Oto ręka Pana nie jest tak krótka, aby nie mogła pomóc, a jego ucho nie jest tak przytępione, aby nie usłyszeć. Lecz wasze winy są tym, co was odłączyło od waszego Boga, a wasze grzechy zasłoniły przed wami jego oblicze, tak że nie słyszy.”
    Ps.25,7-8;18 „Grzechów młodości mojej i przestępstw moich nie pamiętaj,... Pan jest dobry i prawy, Dlatego wskazuje drogę grzesznikom. Ulżyj udręce serca mojego, Wyzwól mnie z utrapień moich”
    Ps.17,1- „Wysłuchaj, Panie , sprawiedliwej sprawy, Zważ na błaganie moje, Przysłuchaj się modlitwie mojej z warg nieobłudnych!”
    IIM.15,26 „Jeżeli pilnie słuchać będziesz głosu Pana, Boga twego, i czynić będziesz to, co prawe w oczach jego, i jeżeli zważać będziesz na przykazania jego, i strzec będziesz wszystkich przepisów jego, to żadną chorobą, którą dotknąłem Egipt, nie dotknę ciebie, bom Ja, Pan, twój lekarz.”
    Iz.35,5-6 „Wtedy otworzą się oczy ślepych, otworzą się też uszy głuchych. Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych...”
    Iz.53,4-5 „Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie... Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni.”
    Iz.58,11 „I Pan będzie ciebie stale prowadził i nasyci twoją duszę nawet na pustkowiach, i sprawi, że twoje członki odzyskają swoją siłę, i będziesz jak ogród nawodniony i jak źródło, którego wody nie wysychają.”
    VM.28,1-2 „Jeżeli zaś usłuchasz głosu Pana, Boga Twego, i będziesz pilnie spełniał wszystkie jego przykazania, które ja ci dziś nadaję, to Pan, Bóg twój, wywyższy cię ponad wszystkie narody ziemi.
    I spłyną na ciebie, i dosięgną cię wszystkie te błogosławieństwa, jeżeli usłuchasz głosu Pana, Boga twego.”
    Ps.113,7-9 „Podnosi nędzarza z prochu, A ubogiego wywyższa ze śmieci, Aby posadzić go z książętami, ludu swego. Sprawia, że niepłodna ma dom, Jest matką cieszącą się dziećmi. Alleluja!”
    Mt.8,16 „A gdy nastał wieczór, przywiedli do niego wielu opętanych, a On wypędzał duchy słowem i uzdrawiał wszystkich, którzy się źle mieli.”
    Ps.22,27 „Ubodzy jeść będą i nasycą się. Będą chwalić Pana ci, którzy go szukają...”
    Mt.25,15; 20; 21 „I dał jednemu pięć talentów, a drugiemu dwa, a trzeciemu jeden, każdemu według zdolności, i odjechał. I przystąpiwszy ten, który wziął pięć talentów, przyniósł dalsze pięć talentów... Rzekł mu Pan jego: Dobrze sługo dobry i wierny! Nad tym, co małe, byłeś wierny, wiele ci powierzę; wejdź do radości pana swego.”
    Ef.4,7-8 „A każdemu z nas dana została łaska według miary daru Chrystusowego. Dlatego powiedziano: Wstąpiwszy na wysokość, Powiódł za sobą jeńców I ludzi darami obdarzył.”
    Mk.16,17-18 „A takie znaki będą towarzyszyły tym, którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą, nowymi językami mówić będą, Węże brać będą, a choćby coś zatrutego wypili, nie zaszkodzi im. Na chorych ręce kłaść będą, a ci wyzdrowieją.”
    Rz.12,6-8 „A mamy różne dary według udzielonej nam łaski; jeśli dar prorokowania, to niech będzie używany stosownie do wiary; Jeśli posługiwanie, to w usługiwaniu; jeśli kto naucza, to w nauczaniu; Jeśli kto napomina, to w napominaniu; jeśli kto obdarowuje, to w szczerości; kto jest przełożony, niech okaże gorliwość, kto okazuje miłosierdzie, niech to czyni z radością.”
    IITym.1,9 „Który nas wybawił i powołał powołaniem świętym,...”
    IIP.1,3 „Boska jego moc obdarowała nas wszystkim, co jest potrzebne do życia i pobożności, przez poznanie tego, który nas powołał przez własną chwałę i cnotę,”
    IKor.1,5-9 „Iżeście w nim ubogaceni zostali we wszystko, we wszelkie słowo i wszelkie poznanie, Ponieważ świadectwo o Chrystusie zostało utwierdzone w was, Tak iż nie brak wam żadnego daru łaski, wam, którzy oczekujecie objawienia Pana naszego Jezusa Chrystusa, Który też utwierdzi was aż do końca, tak iż będziecie bez nagany w dniu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Wierny jest Bóg, który was powołał do społeczności Syna swego Jezusa Chrystusa, Pana naszego,”
    Dz.13,22 „...Znalazłem Dawida,... męża według serca mego, który wykona całkowicie wolę moją.”
    Gal.5,13 „Bo wy do wolności powołani zostaliście, bracia; tylko pod pozorem tej wolności nie pobłażajcie ciału, ale służcie jedni drugim w miłości.”
    VM.28,12-13 „Otworzy Pan przed tobą swój skarbiec dobra, niebiosa, aby dawać deszcz na twoją ziemię w czasie właściwym i aby błogosławić wszelką pracę twoich rąk tak, że będziesz mógł pożyczać wielu narodom, ale ty sam nie będziesz pożyczał. I uczyni cię Pan głową, a nie ogonem, i będziesz zawsze tylko na górze, a nigdy nie będziesz na dole, jeżeli będziesz słuchał przykazań Pana, Boga twego, które ja ci dziś nadaję, abyś ich pilnie przestrzegał:”
  • AA pogaństwo zdemaskowane.
    Krok siódmy.
    7. Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Znowu; kto to jest ten „Niego”?
    Jak rozumieć też nasze „braki”? Czy chodzi o nasze niedostatki materialne, czy finansowe, czy też chodzi o nasze braki osobowościowe, braki w wykształceniu, braki zdolności i talentów w niektórych dziedzinach, kalectwo, czy raczej chodzi o zło, grzech który czynimy?
    Jednocześnie dobrze jest mieć świadomość Biblii, świadomość różnych zasad prawdziwego Boga, gdyż tę świadomość mają demony i wykorzystują Boże zasady Biblii celem ogłupiania ludzi.
    Np. pracowitość. Jest nakazem Boga i ta zasada w Piśmie Świętym precyzyjnie mówi, IKor.10,31 „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą”. Japończycy są narodem, który nieświadomie, ale w sposób szczególny przestrzegają dwóch biblijnych zasad:
    Pierwsza z tych zasad zapisana w IKor.10,31 mówi o robieniu wszystkiego tak dobrze, tak wydajnie, tak starannie, jakbyśmy robili to dla samego Boga, i Jemu na chwałę, a nie np. tylko dla pieniędzy.
    Druga z zasad odnosi się do relacji w stosunku do zwierzchników, władzy, Rz.13,1-7, nakazująca poddanie się wszelkiej władzy, przełożonym, prawu.
    Diabeł może powiedzieć: Japończycy są bogaci, bo oni są buddystami i to religia buddyjska przynosi im powodzenie. I ktoś kto nie zna buddyzmu i Biblii nabierze się na diabelskie oszustwo dlatego że:
    - po pierwsze buddyzm nie jest żadną religią, a tylko pewnym zbiorem przemyśleń człowieka - Buddy, poszukującego kiedyś sensu życia, prawdy, jest pewnym systemem filozoficznym.
    - po drugie to nie buddyzm jest siłą napędową sukcesu Japończyków, ale przestrzeganie pewnych określonych zasad Boga - w tym przypadku pracowitości i rzetelności w podejściu do obowiązków. Przynosi to po prostu pewne konkretne skutki. I dzieje się to mimo, że Japończycy jako poganie nie zdają sobie sprawy z tego, że te zasady są zalecane przez prawdziwego Boga.
    Podobne skutki niesie przestrzeganie 12 Kroków, dla których po części wzorcem wyjściowym jest Słowo Boże, które w swoich zasadach jest po prostu skuteczne. Tyle że nie znający Biblii ludzie dają się nabierać diabłu i jego demonom, zadawalając się cząstkowymi, powierzchownymi skutkami zmian które są cząstkowe i powierzchowne z powodu przekręcania, wypaczania czystej nauki Boga.
    I można zarzucać krytykom 12 Kroków, że przecież ta terapia działa, że tak wielu ludzi trzeźwieje, jest zmienianych. Czy więc krytykowanie 12 Kroków nie jest bezpodstawnym czepianiem się?
    Trzeźwieją? Być może, ale czy niespożywanie alkoholu jest równoznaczne z byciem trzeźwym?

    W odniesieniu do pijanego alkoholem mówimy; jest nietrzeźwy po spożyciu alkoholu. Ale także po zażyciu narkotyków, różnych lekarstw, jest nietrzeźwość. Ale także człowiek w nerwach działa jak w pijackim amoku. A kobieta tydzień przed wypłatą, nie mająca pieniędzy, a chodząca zygzakiem od sklepu do sklepu z ciuchami; czy nie idzie jak pijany chodzący całą szerokością ulicy. A człowiek wiecznie żyjący w długach, ciągle na pożyczkach, pod wewnętrznym niewytłumaczalnym przymusem aby coś tam kupić i trzęsący się w chciwości z powodu niemożności zakupu. Czy nie trzęsie się jak pijak gdy trzeźwieje? A wiecznie pożyczający, aż w końcu nie mogąc spłacić mnożących się zaciąganych bez opamiętania długów, czy nie jest jak pijak? A dokonujący przestępstw dla zdobycia przedmiotów, które mógłby sobie kupić za uczciwie zarobione pieniądze? A chuligan „dla sportu” zyskujący pozornie w oczach kolegów, albo zdobywający w przyspieszonym tempie pewne wartości materialne, a tracący później lata życia na siedzenie w klatce? Czy trzeźwy człowiek traci najlepsze lata życia zamiast zapracować sobie uczciwie na to „coś” będąc równocześnie wolnym?
    Czy to nie cechą trzeźwego jest dobre, mądre, wolne od przymusów, zniewoleń, życie?
    Człowiek nietrzeźwy to także ten którego gdy nie stać, to funkcjonuje na koszt sponsorów nietrzeźwości, jednocześnie marnując posiadane środki nie tylko na trwanie w szeroko pojętej nietrzeźwości, ale też tracąc je na np. oddychanie dymem, wydając pieniądze na niepotrzebne zachcianki, a nawet na popisywanie się umiejętnością marnowania pieniędzy.
    Tak więc należałoby się uczciwie zastanowić, czy program 12 Kroków prowadzi do trzeźwości, czy tylko do nie picia alkoholu, jednak bez generalnego uwalniania od nietrzeźwości.


    8. Gotowość do nawrócenia się od złego, grzesznego życia do uporządkowanego życia z Bogiem i w pośród ludzi, i z ludźmi.

    Joel.2,12 „...Nawróćcie się do mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i narzekaniu!”
    Sal.6,30-31 „Czy nie pogardza się złodziejem za to, że kradnie, nawet aby zaspokoić głód? A gdy go złapią, musi oddać siedmiokrotnie, musi oddać całe mienie swojego domu.”
    Iz.33,1;4; „Biada tobie, pustoszycielu, sam jeszcze nie spustoszony, i tobie, rabusiu, sam nie obrabowany! Gdy przestaniesz pustoszyć, będziesz spustoszony; gdy skończysz rabunek, obrabują ciebie. I będzie zabrany wasz łup, jak się zbiera karaluchy, a jak opada rój szarańczy, tak jego opadną.”
    Ag.1,6; 7; 9 „Siejecie wiele, lecz mało zbieracie, jecie, lecz nie do syta, pijecie, lecz nie gasicie pragnienia, ubieracie się, lecz nikt nie czuje ciepła; a kto pracuje by zarobić, pracuje dla dziurawego worka. Zważcie, jak się wam powodzi! Liczyliście na wiele, lecz oto jest mało, a gdy to przynieśliście do domu, zdmuchnąłem to. Dlaczego? - mówi Pan Zastępów. Z powodu mojego domu, który leży w gruzach, podczas gdy każdy z was gorliwie krząta się koło własnego domu.”
    Sal.13,22 „Dobry człowiek przekazuje dziedzictwo wnukom, lecz majątek grzesznika jest zachowany dla sprawiedliwego.”
    Rz.13,7-8 „Oddawajcie każdemu to, co mu się należy; komu podatek, podatek; komu cło, cło; komu bojaźń, bojaźń; komu cześć, cześć. Nikomu nic winni nie bądźcie prócz miłości wzajemnej...”
    Oz.12,9 „...Przecież wzbogaciłem się, zdobyłem dla siebie bogactwa. Lecz z całego jego dorobku nic mu nie pozostanie z powodu winy, której się dopuścił.”
    Iz.33,14-16 „Grzesznicy w Syjonie zlękli się, drżenie ogarnęło niegodziwych. Kto z nas może przebywać przy ogniu, który pożera? Kto z nas może się ostać przy wiecznych płomieniach? Kto postępuje sprawiedliwie i mówi szczerze, kto gardzi wymuszonym zyskiem, kto cofa swoje dłonie, aby nie brać łapówki, kto zatyka ucho, aby nie słyszeć o krwi przelewie, kto zamyka oczy, aby nie patrzeć na zło, Ten będzie mieszkał na wysokościach; jego ostoją twierdze na skałach, ten ma pod dostatkiem chleba i nie wysychają jego wody.”
    J.8,47 „Kto z Boga jest, słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok ósmy.

    8. Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii

    Jak najbardziej zgodny z Biblią pomysł. Tym bardziej, gdy od etapu gotowości przejdziemy do fazy realizacji i gdy rzeczywiście zadośćuczynimy pokrzywdzonym przez nas.
    Nasuwa się także jeszcze jedno pytanie. Jeżeli istnieje jakaś autentyczna osoba Siły Wyższej i w naszym pijaństwie byliśmy dla niej przykrymi, skrzywdziliśmy ją naszym postępowaniem, zasłużyliśmy na jej karę, to jak możemy zadośćuczynić tej Sile Wyższej, jak możemy naprawić nasze zło jeżeli było skierowane nie tylko w stosunku do ludzi ale i też przeciw tej osobie?
    Czy i w jaki sposób możemy uniknąć jej kary?
    Czy możemy liczyć na możliwość uregulowania naszych relacji z tą Siłą Wyższą?
    Czy nasza pozycja jako osobników niższych pozwala nam na ustanawianie formy i treści relacji z osobą Wyższą?
    A co się stanie, gdy zaczniemy praktykować nasze wzajemne stosunki według naszych ustanowień, a ta Siła Wyższa nie będzie ich respektować, zignoruje je. A jeżeli z powodu naszych oddolnych działań - ignorujących odgórne polecenia, dodatkowo narazimy się jeszcze na jakąś karę, stracimy szansę dobrych związków z kimś, kogo pomocy potrzebujemy?
    Czy Siłę Wyższą mamy tylko prosić, czy także mamy respektować i być jej posłusznymi?


    9. Zdrowe, czyste przed Bogiem życie, uporządkowane w odniesieniu do Bożych zasad Pisma Świętego ST i NT, pełne miłości relacje z innymi ludźmi.

    Mich.6,8 „Oznajmiono ci człowiecze, co jest dobre, i czego Pan żąda od ciebie: tylko, abyś wypełniał prawo, okazywał miłość bratnią i w pokorze obcował ze swoim Bogiem.
    IIM.22,1-4 „Jeżeli kto ukradnie wołu lub owcę, a potem je zarżnie lub sprzeda, odda pięć wołów za wołu, a cztery owce za owcę. Jeżeli przy włamaniu złodziej zostanie złapany i pobity tak, że umrze, to nie ponosi się winy za przelanie jego krwi. Jeżeli jednak stało się to po wschodzie słońca, powstaje wina przelania krwi. Złodziej powinien dać odszkodowanie; jeżeli nie ma, zostanie za swoją kradzież sprzedany. Jeżeli w jego posiadaniu znaleziono to, co skradł, czy to wołu, czy osła, czy jagnię jeszcze żywe, winien zapłacić podwójnie.”
    IVM.5,6-7 „...Jeżeli mężczyzna albo kobieta popełnią jakikolwiek grzech wobec człowieka, to sprzeniewierzają się wobec Pana. Gdy tacy ludzie obciążą się tą winą, Niech wyznają swój grzech, który popełnili, i niech też w całości zwrócą to, co winni, dodając do tego jedną piątą, i niech oddają temu, wobec kogo zawinili.”
    IP.4,14-16 „Błogosławieni jesteście, jeśli was znieważają dla imienia Chrystusowego, gdyż Duch chwały, Duch Boży, spoczywa na was. A niech nikt z was nie cierpi jako zabójca albo złodziej, albo złoczyńca, albo jako człowiek, który się wtrąca do cudzych spraw. Wszakże jeśli cierpi jako chrześcijanin, niech tego nie uważa za hańbę, niech raczej tym imieniem wielbi Boga.”
    Rz.12,9-18 „Miłość niech będzie nieobłudna. Brzydźcie się złem, trzymajcie się dobrego. Miłością braterską jedni drugich miłujcie, wyprzedzajcie się wzajemnie w okazywaniu szacunku, W gorliwości nie ustawając, płomienni duchem, Panu służcie, W nadziei radośni, w ucisku cierpliwi, w modlitwie wytrwali; Wspierajcie świętych w potrzebach, okazujcie gościnność. Błogosławcie tych, którzy was prześladują, błogosławcie, a nie przeklinajcie. Weselcie się z weselącymi się, płaczcie z płaczącymi. Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych. Nikomu złem za złe nie oddawajcie, starajcie się o to, co jest dobre w oczach wszystkich ludzi. Jeżeli można, o ile to od was zależy, ze wszystkimi ludźmi pokój miejcie.”
    Hab.2,6 „...Biada temu, kto gromadzi mnóstwo tego, co do niego nie należy, i przywłaszcza sobie wiele zastawów! Jak długo to potrwa??
    Mt.5,23-26 „Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie, Zostaw tam dar swój na ołtarzu, odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój. Pogódź się rychło z przeciwnikiem swoim, póki jesteś w drodze, aby cię przeciwnik nie podał sędziemu, a sędzia słudze, i abyś nie został wtrącony do więzienia. Zaprawdę powiadam ci, nie wyjdziesz stamtąd, aż oddasz ostatni grosz.”
    Łk.19,8 „Zacheusz zaś stanął i rzekł do Pana: Panie, oto połowę majątku mojego daję ubogim, a jeśli na kim co wymusiłem, jestem gotów oddać w czwórnasób.
    Łk.6,31 „A jak chcecie, aby ludzie wam czynili, czyńcie im tak samo i wy.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok dziewiąty

    9. Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych .

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Też dobry pomysł i zgodny z Biblią. Tylko powtarza się pytanie: a co z zadośćuczynieniem Sile Wyższej?


    10.Prowadzenie uświęconego życia w społeczności Ducha Świętego.

    Joel 2,27-3,1-2 „I poznacie, że Ja jestem wśród Izraela i że Ja, Pan, jestem waszym Bogiem i nie ma innego; i lud mój nigdy nie zazna wstydu. A potem wyleję mojego Ducha na wszelkie ciało, i wasi synowie i wasze córki prorokować będą, wasi starcy będą śnili, a wasi młodzieńcy będą mieli widzenia. Także na sługi i służebnice wyleję w owych dniach mojego Ducha.”
    IP.1,16 „...Świętymi bądźcie, bo ja jestem święty.”
    IJ.3,24 „A kto przestrzega przykazań jego, mieszka w Bogu, a Bóg w nim, i po tym Duchu, którego nam dał, poznajemy, że w nas mieszka.”
    IKor.2,13-15 „Głosimy to nie w uczonych słowach ludzkiej mądrości, lecz w słowach, których naucza Duch, przykładając do duchowych rzeczy duchową miarę. Ale człowiek zmysłowy nie przyjmuje tych rzeczy, które są z ducha Bożego, bo są dlań głupstwem, i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać. Człowiek zaś duchowy rozsądza wszystko, sam zaś nie podlega niczyjemu osądowi.”
    IJ.4,13 „Po tym poznajemy, że w nim mieszkamy, a On w nas, że z Ducha swego nam udzielił.”
    IJ.5,6-8 „On jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, Jezus Chrystus; nie w wodzie tylko, ale w wodzie i we krwi, a Duch składa świadectwo, gdyż Duch jest prawdą. Albowiem trzech jest świadków: Duch i woda, i krew, a ci trzej są zgodni.”
    J.14,17 „Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie.”
    IKor.11,31 „Bo gdybyśmy sami siebie osądzali, nie podlegalibyśmy sądowi.”
    ITes.5,23 „A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego Jezusa Chrystusa.”
    ITes.4,7-8 „Albowiem nie powołał nas Bóg do nieczystości, ale do uświęcenia. Toteż kto odrzuca to, odrzuca nie człowieka, lecz Boga, który nam też daje Ducha swego Świętego.”
    IIKor.6,16 „Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim.”
    IKor.6,19 Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych?”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok dziesiąty.

    10. Prowadziliśmy nadal rachunek sumienia, z miejsca przyznając się do popełnionych błędów.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Znowu to sumienie i przyznawanie się, ale tylko do błędów. Pewne porządki mogące mieć praktyczny wpływ na funkcjonowanie człowieka, nawet gdy są ukierunkowane na samego człowieka bez odniesienia do prawdziwego Boga.
    Tylko jaki jest sens robienia czegoś częściowo, powierzchownie, gdy można to zrobić dobrze i w całości, porządkując nasze życie ze samym sobą, w relacjach z ludźmi, ale też przede wszystkim w odniesieniu do Boga.
    Także polecanie ludziom robienia rachunku sumienia bez wyjaśnienia czym jest to sumienie, jak się prowadzi rachunek sumienia i pomijając fundament Bożego Słowa jest w odniesieniu do potencjalnych pacjentów co najmniej nieuczciwe.


    11. Usynowienie. Trwanie w zbawieniu, w społeczności z Bogiem i poddawanie się prowadzeniu Duchem Świętym

    IIM.20,3-6 „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie. Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz im się kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja, Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą, A okazuję łaskę do tysięcznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.”
    Gal.4,4-7 „...zesłał Bóg Syna swego, który się narodził z niewiasty i podlegał zakonowi, Aby wykupił tych, którzy byli pod zakonem, abyśmy usynowienia dostąpili. A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze! Tak więc już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to i dziedzicem przez Boga.”
    IJ.5,13 „To napisałem wam, którzy wierzycie w imię Syna Bożego, abyście wiedzieli, ze macie żywot wieczny.”
    Flp.2,12 „Przeto umiłowani moi, jak zawsze, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej teraz pod moją nieobecność byliście posłuszni; z bojaźnią i drżeniem zbawienie swoje sprawujcie.”
    Mat.26,39; 42 „...Ojcze mój, jeśli można, niech mnie ten kielich minie; wszakże nie jako Ja chcę, ale jako Ty... Ojcze mój, jeśli nie może mnie ten kielich minąć, żebym go pił, niech się stanie wola twoja.”
    Mt.24,13 „A kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.”
    J.8,31 „...Jeżeli wytrwacie w słowie moim, prawdziwie uczniami moimi będziecie”
    J.13,35 „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie.”
    J.7,38-39 „Kto wierzy we mnie , jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli;”
    IKor.3,16-17 „Czy nie wiecie, że świątynią Bożą jesteście i że Duch Boży mieszka w was? Jeśli ktoś niszczy świątynię Bożą, tego zniszczy Bóg, albowiem świątynia Boża jest święta, a wy nią jesteście.”
    IKor.1,30 „Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem i odkupieniem,”
    Rz.8,14-17 „Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi. Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znów ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
    Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśmy. A jeśli dziećmi, to i dziedzicami, dziedzicami Bożymi, współdziedzicami Chrystusa, jeśli tylko razem z nim cierpimy, abyśmy także razem z nim uwielbieni byli.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok jedenasty.

    11. Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Jak dobrze i prawie biblijnie brzmiałby ten punkt, gdyby wyrzucić z niego ten bałwochwalczy fragment „jakkolwiek Go pojmujemy”. Jak uparcie autor nie chce uznać Boga takim jakim On jest, a z maniakalnym uporem serwuje nam jakiegoś boga jakkolwiek go pojmujemy. Czy to wogóle może być Bóg, czy autor nie chce nam wmówić coś w rodzaju wiary w Myszkę Micky?
    A dlaczego by nie napisać o dążeniu do coraz doskonalszej więzi z Jedynym, Prawdziwym Bogiem?
    A może po prostu zgodnie z ciągłą wypaczającą Biblię manierą autor celowo chce odwieść czytelnika 12 Kroków od społeczności z Prawdziwym Bogiem prowadząc nieświadomych zwiedzenia biedaków na manowce bałwochwalstwa?
    Podejrzane jest też zachęcanie do medytacji. W religiach wschodu medytacja ma prowadzić do opróżnienia umysłu, do otworzenia się na...??? najczęściej na demony.
    To odwrotnie niż w Bożym Słowie, gdzie mamy kochać Boga z całego umysłu, a więc świadomie. Chrześcijanin ma być trzeźwy i świadomy, myślący. Aowiec ma być bezmyślny i otwarty na fałszywego boga wg własnego widzimisię; „jakkolwiek Go pojmujemy”.


    12. Gotowość do zwiastowania Ewangelii wszystkim ludziom.

    Mt.5,16 „Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.”
    ITym.1,4 „I nie zajmowali się baśniami i nie kończącymi się rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary.”

    Ef.6,15 „I obuwszy nogi, by być gotowymi do zwiastowania ewangelii pokoju,”
    Iz.52,7 „Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść, który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie, który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem.”
    Mt.28,19-20 „Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przekazałem...”
    Łk.24,46-47 „I rzekł im: Jest napisane, że Chrystus miał cierpieć i trzeciego dnia zmartwychwstać I że, począwszy od Jerozolimy, w imię jego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów.”
    IKor.2,2 „Albowiem uznałem za właściwe nic innego nie umieć między wami, jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego.”
    Gal.1,6-8 „Dziwię się, że tak prędko dajecie się odwieść od tego, który was powołał w łasce Chrystusowej do innej ewangelii, Chociaż innej nie ma; są tylko pewni ludzie, którzy was niepokoją i chcą przekręcić ewangelię Chrystusową. Ale choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!”
    Gal.1,11-12 „A oznajmiam wam , bracia, że ewangelia, którą ja zwiastowałem, nie jest pochodzenia ludzkiego; Albowiem nie otrzymałem jej od człowieka, ani mnie jej nie nauczono, lecz otrzymałem ją przez objawienie Jezusa Chrystusa.”
    IIP.1,19-21 „Mamy więc słowo prorockie jeszcze bardziej potwierdzone, a wy dobrze czynicie, trzymając się go niby pochodni, świecącej w ciemnym miejscu, dopóki dzień nie zaświta i nie wzejdzie jutrzenka w waszych sercach. Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.”
    IITym.3,15-17 „I ponieważ od dzieciństwa znasz Pisma święte, które cię mogą obdarzyć mądrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, Aby człowiek Boży był doskonały, do wszystkiego dobrego dzieła przygotowany.”
    ITes.2,13 „A przeto my dziękujemy Bogu nieustannie, że przyjęliście Słowo Boże, które od nas słyszeliście nie jako słowo ludzkie, ale, jak jest prawdziwie, jako Słowo Boże, które też w was wierzących skutecznie działa.”
    Obj.22,18-19 „Co do mnie, to świadczę każdemu, który słucha słów proroctwa tej księgi: Jeżeli ktoś dołoży coś do nich, dołoży mu Bóg plag opisanych w tej księdze; A jeżeli ktoś ujmie coś ze słów tej księgi proroctwa, ujmie Bóg z działu jego z drzewa żywota i ze świętego miasta, opisanych w tej księdze.”
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Krok dwunasty.

    12. Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.

    Sprzeczności kroku z nauką Boga w Biblii:

    Poproszę o definicję człowieka przebudzonego duchowo.
    Czy to człowiek, który wierzy w duchy, czy to człowiek, który wywołuje duchy, czy to człowiek opętany, czy to człowiek religijny, oczytany teolog, znawca różnych religii, członek jakiejś specjalnej religii, uprawiający medytację , jogę, wróżący z kart, uprawiający astrologię, wierzący w horoskopy, uprawiający magię, różdżkarstwo, wierzący w wyższe byty, UFO...?

    Reasumując wcześniejsze 12 Kroków, możemy wyciągnąć wniosek, że przebudzonym duchowo jest człowiek, który uprawia bałwochwalstwo boga własnych wyobrażeń. A będąc bałwochwalcą, jako efekt nieświadomego zwiedzenia (nazwanego tu ładnie „przebudzeniem duchowym”) ma nieść przesłanie bałwochwalstwa innym alkoholikom.
    Na pewno jest to interesująca propozycja dla ludzi pragnących być poganami! Tak wypaczone traktowanie Prawdziwego Boga jest także do przyjęcia dla satanistów, chociaż oni wyznają diabła w sposób jednoznaczny nie próbując udawać wiarę w jakiegoś boga.
    Ale to jeszcze nie wszystko! Zgodnie z zamiarem autora posłuszny 12 Krokom człowiek ma trwać w swoim bałwochwalstwie, stosując tą mieszaninę zasad; nie sprzecznych z Biblią i całkowicie sprzecznych „we wszystkich naszych poczynaniach”.

    Trzeba być naprawdę bezmyślnym, albo niedoinformowanym, nieświadomym człowiekiem, jeżeli w szczerości swojego serca chcemy tak naprawdę żyć z prawdziwym Bogiem i po Bożemu, a daliśmy się nabrać na bałwochwalcze 12 Kroków zwodzące nas od kroczenia drogą do prawdziwego Boga. Jeżeli chcemy i pragniemy żyć z żywym i prawdziwym Bogiem, to sprawdźmy to fałszywe przesłanie, a sami się przekonamy, że zamiast życia z Bogiem jest nam podkładany fałszywy drogowskaz prowadzący nas nie tyle na bezdroża, co prosto w diabelskie szpony.
    Możliwe, że jak dotychczas mieliśmy po prostu to nieszczęście, że nikt nie powiedział nam o prawdziwym Bogu objawionym ludziom w Panu Jezusie Chrystusie i jak dotychczas nie mieliśmy szczęścia zetknąć się z Jego prawdziwym przesłaniem - Biblią, zwaną też Pismem Świętym Starego i Nowego Testamentu.
    Mogło też być tak, że zbyt lekkomyślnie zaufaliśmy ludziom odwodzącym nas od Boga takim, jakim On jest.

    Na szczęście nie wszystko jeszcze stracone i od naszej decyzji zależy, czy rozpoczniemy budować trwałe relacje z osobą kochanego Boga tak jak On to rozumie, w sposób jaki On ustanowił.
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 2
    12 KROKÓW - 12 POMYSŁÓW NA ZWIEDZENIE

    von Finow
    Transcendentne odniesienia - pomieszanie z poplątanym.

    Porównajmy co, czy kogo proponuje nam 12 Kroków jako sprawczy czynnik pomocny w rozwiązaniu naszych ... no właśnie czego?
    Ale najpierw zajmijmy się tym „czymś”?, „kimś”? pomocnym:
    Krok drugi; wiara w Siłę Większą od nas samych mającą moc sprawczą,
    Krok trzeci; powierzenie naszej woli i życia opiece Boga naszych wyobrażeń,
    Krok piąty; wyznanie Bogu istoty naszych błędów,
    Krok szósty; gotowość aby Bóg uwolnił nas od wad charakteru,
    Krok siódmy; zwrócenie się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki,
    Krok jedenasty; modlitwa i medytacja jako droga do więzi z Bogiem naszych wyobrażeń, aby poznać Jego wolę oraz otrzymanie siły.

    Powyższe zestawienie pokazuje nam na jakiego typu pomoc, na co, na kogo możemy liczyć.
    W drugim kroku jest to bezosobowa Siła Wyższa.
    W krokach 3; 5; 6; i 11 jest użyte słowo Bóg, a więc osoba, jednak krok 3 i 11 jednoznacznie zaprzeczają, że chodzi tu o jedynego, prawdziwego Boga, a tylko o jakiegoś tzw. Boga, ale tylko powstałego w naszej wyobraźni, „jakkolwiek go pojmujemy”.
    Krok siódmy; mówi o osobie jakiegoś „Niego”
    Tak więc źródło naszej pomocy raz ma postać bezosobową jakiejś niesprecyzowanej Siły Wyższej, a innym razem mówi się o osobie Boga, tyle że ma to być jakiś Bóg naszych wyobrażeń, a nie prawdziwy Bóg. W innym przypadku jest to jakaś nieokreślona osoba „Niego”.

    A teraz we własnym i innych zagubionych ludzi imieniu zadajmy sobie pytanie:
    Czy rozsądnym jest próba powierzenia naszego życia i rozwiązania naszych problemów jakiejś Sile Wyższej, Bogu jakkolwiek go pojmujemy, czy innej nieokreślonej Osobie?
    Czy tak pojmowane źródło pomocy jest w stanie pomóc komukolwiek i w czymkolwiek?
    Czy choć trochę myślący człowiek będzie na tyle bezmyślny, aby zwracać się z ufnością - licząc na pomoc, do kogoś lub czegoś nieznanego, do niesprawdzonego źródła niewiadomego pochodzenia, rokującego podobno pomoc, a będącego w domyśle wytworem fantazji?
    Innym czynnikiem rzekomo naprawczym jest zestaw kilku czynności, przedsięwzięć, które mają podobno pomóc, gdy je zastosuje alkoholik.
    Czy wystarczy ?
    - przyznanie się do bezsilności wobec alkoholu i do niezdolności kierowania własnym życiem?
    - wierzyć, że jakaś Siła Wyższa od nas samych może przywrócić nam
    zdrowie?
    - powierzyć naszą wolę i życie jakiemuś Bogu naszych wyobrażeń?
    - zrobienie rachunku sumienia?
    - wyznanie Bogu i człowiekowi istotę naszych błędów?
    - gotowość do uwolnienia od wad charakteru?
    - zwrócenie się do Niego w sprawie usunięcia naszych braków?
    - zrobienie listy pokrzywdzonych i zadośćuczynienie im?
    - robienie rachunku sumienia i przyznanie się do błędów?
    - modlitwa i medytacja i dążenie do więzi z Bogiem naszych wyobrażeń
    prosząc go o poznanie Jego woli i siłę do jej spełnienia?
    - jakieś przebudzenie duchowe i głoszenie jakiegoś przesłania i
    stosowanie tego zestawu zasad?
    A co mam zrobić, gdy objawi mi się Pan Jezus Chrystus i powie mi, że nie ma innego Boga i jedynym Bogiem jest Bóg objawiony w Biblii, w Jezusie Chrystusie, a bóstwo 12 Kroków jest fałszywym bogiem - demonem?
    Czy wolno mi - zgodnie z zasadami 12 Kroków obrać sobie za Boga Pana Jezusa Chrystusa i później będąc posłusznym objawionej Jego woli odrzucić bałwochwalstwo 12 Kroków?

    Proponowane dziedziny i obszary do uporządkowania:
    K.1. Przyznanie się do bezsilności wobec alkoholu, oraz że nie kierujemy własnym życiem,
    K.2. Uwierzenie w możliwość przywrócenia nam zdrowia,
    K.3. Postanowienie powierzenia woli i życia opiece Boga wyobrażeń,
    K.4. Zrobienie rachunku sumienia,
    K.5. Wyznanie Bogu i innym ludziom istoty naszych błędów,
    K.6. Gotowość aby być uwolnionym od wszystkich wad charakteru,
    K.7. Niech usunie nasze braki,
    K.8. Zrobienie listy osób skrzywdzonych z gotowością zadośćuczynienia
    im,
    K.9. Zadośćuczynienie pokrzywdzonym,
    K.10. Robienie rachunku sumienia z równoczesnym przyznaniem się do
    popełnionych błędów,
    K.11. Modlitwa i medytacja jako środek do doskonalszej więzi z Bogiem naszych wyobrażeń z oczekiwaniem, że poznamy jego wolę oraz otrzymamy siłę do spełnienia jego woli,
    K.12. Jakieś przebudzenie duchowe i niesienie jakiegoś posłania innym alkoholikom - w tym przypadku przesłania antybiblijnego, bałwochwalczego.

    Podobne do powyższego pytanie:
    Czy uporządkowanie powyższych dziedzin i zagadnień jest tym co sprawi, że człowiek będzie żył w dobry satysfakcjonujący sposób, prawidłowo traktując siebie, innych ludzi i prawdziwego Boga, i takie życie sprawi, że będzie w pełni szczęśliwy dążąc do prawdziwego celu człowieka?

    Czy samo zaprzestanie picia sprawi, że nie pijący alkoholik przestanie kłamać, przeklinać, kraść, cudzołożyć, nienawidzić, palić papierosy, uprawiać bałwochwalstwo, symonię, spirytyzm, wróżbiarstwo, czy zostanie uwolniony od demonicznych ataków, ...???

    A teraz możemy zabawić się w jeszcze jedno doświadczenie:
    Jak wyglądałoby 12 Kroków, gdyby nadać im charakter nie sprzeczny z Biblią?
    1/ Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec grzechu pijaństwa i wszelkich innych grzechów i że nasze życie zmierza donikąd.
    2/ Uświadomiliśmy sobie i uwierzyliśmy, że tylko prawdziwy Bóg może uwolnić nas od grzechu, a także naprawić to, co zniszczyliśmy poprzez nasze grzeszne życie.
    3/ Nie widząc ratunku poza Bogiem powierzyliśmy Jemu całe nasze życie.
    4/ Szukaliśmy w Bożym Słowie, i w prowadzeniu Ducha Świętego prawdy, aby poznać swoją sytuację w odniesieniu do Boga, ludzi i otaczającego nas świata. Unikamy też postępowania sprzecznego z głosem naszego sumienia, weryfikując ten głos co do zgodności z Biblią.
    5/ Wyznaliśmy Bogu nasze grzechy, prosząc Go o ich wybaczenie, o oczyszczenie nas krwią Pana Jezusa Chrystusa, a także uporządkowaliśmy relacje z ludźmi.
    6/ Podjęliśmy decyzję dążenia w Jezusie Chrystusie do wolnego od grzechów i zniewoleń życia.
    7/ Trwamy pokorni przed Bogiem w dążeniu do świętości.
    8/ Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i zadośćuczyniliśmy im.
    9/ Staramy się żyć tak, aby przynosić chwałę Bogu, a innym ludziom aby czynić dobrze.
    10/ Żyjąc z Bogiem, w społeczności Ducha Świętego, staramy się żyć w sposób czysty przed Bogiem dążąc do wzrastającego uświęcenia naszego życia starając się przynosić Bogu we wszystkim chwałę.
    11/ Nasze życie jest stałym procesem pogłębiania społeczności z Bogiem w studiowaniu Bożego Słowa, w modlitwie, w społeczności Bożego ludu. W Nim szukamy Jego drogi dla naszego życia.
    12/ Narodzeni na nowo przez zanurzenie się w Panu Jezusie Chrystusie do nowego życia, w Jego Duchu żyjemy i ciesząc się ze sprawowanego zbawienia od wiecznego potępienia i od konieczności życia w grzechu staramy się nieść przesłanie Ewangelii wszystkim ludziom.
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 3
    12 KROKÓW DO INNEJ EWANGELII ?
    Martin i Deidre Bobganowie

    Wydawnictwo Tyndale House w ten sposób reklamuje nowo wydaną Life Recovery Bible [czyli swoistą „Biblię Terapeutyczną”]: „Wyobraź sobie, że w waszej grupie 12 kroków macie Abrahama, króla Dawida i apostoła Pawła”. Reklama głosi: „podobnie jak ty, znaleźli oni uleczenie dzięki ufaniu mocy większej niż oni sami”. Ta sfałszowana wersja Biblii nie tylko ukazuje wypaczony wedle miary 12 Kroków „rys postaci” Abrahama, Dawida i Pawła, ale i zawiera „prawie na każdej stronie fascynujące przypisy oparte na 12 Krokach”, „na początku każdej księgi wątki poświęcone wychodzeniu z uzależnień”, „pobożne rozważania oparte na 12 Krokach, modlitwy o spokój ducha i wiele, innych”. Reklama zapewnia czytelnika, że „każdy komentarz pomocny w studiowaniu Biblii został napisany przez biblistę, który osobiście przeszedł 12 Kroków”.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Wilson, przekonany, że cierpi od okrutnej choroby, wołał do Boga jako jej bezbronna ofiara, a nie jako grzesznik
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Gdy wierzący chcą łączyć drogi tego świata z chrześcijaństwem, otrzymują w najlepszym razie zniekształconą ewangelię, najczęściej jednak kończy się i n n ą ewangelią i alternatywną drogą do uświęcenia. Programy oparte na 12 Krokach mają początek w ruchu Anonimowych Alkoholików, a znajdują dziś gorliwych i oddanych naśladowców w licznych ruchach, takich jak Al-Anon, Dorosłe Dzieci Alkoholików oraz Anonimowi Współzależni. Już od lat spotkania AA odbywają się w kościołach i wielu chrześcijan propaguje dziś programy 12 Kroków.
    Zastanawialiśmy się, czy kiedykolwiek zainteresowali się oni historią 12 Kroków AA oraz nieuchronnymi konsekwencjami programów skupionych wokół idei nieokreślonej „Siły Wyższej”. Poniższy wyjątek z naszej książki 12 Steps to Destrukcion: Codependency/Recovery Heresies (12 kroków do zagłady. Herezje o współuzależnieniu i wychodzeniu z uzależnień) pokrótce omawia pochodzenie i cele ruchu AA.

    Religia Anonimowych Alkoholików

    Książka The Twelve Steps of Alcoholics Anonymous (12 Kroków Anonimowych Alkoholików), napisana przez Billa Wilsona, została oparta na jego osobistych doświadczeniach i światopoglądzie. W kroku pierwszym: „przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu - że straciliśmy kontrolę nad naszym życiem”, wyraził Wilson ulgę, jakiej doznał wówczas, gdy lekarz przekonał go, iż nadużywanie alkoholu ma przyczynę w „alergii”, na którą nie ma Wilson wpływu.

    Zatem po zakończeniu kuracji odwykowej Wilson pomyślał, że problem rozwiązany. Uwolniono go od moralnego balastu wyrzutów sumienia i zdiagnozowano jako chorego Lek na chorobę jest prosty: nie brać do ręki kolejnego kieliszka. Dobre samopoczucie z racji odzyskanej trzeźwości nie trwało jednak długo. Mimo przekonania, że pijaństwo nie było przez niego zawinione, ale wywołane „alergią”, Wilson czuł wielkie przygnębienie.

    W tym ponurym okresie zadzwonił do niego Ebby Thatcher, dawny „kumpel od kieliszka”. Nie widzieli się od jakichś pięciu lat, i Thatcher wydawał się wręcz nowo narodzony. Kiedy Wilson zapytał go, czemu nie pije i czemu wydaje się taki inny, Thatcher odparł: ”Bo mam religię”. Powiedział Wilsonowi, że kiedy się modlił, Bóg uwolnił go od pragnienia picia i napełnił „wewnętrznym pokojem i radością, o jakiej od lat nie marzył”.*1
    Wilsonowi jakoś nie przypadło do gustu świadectwo THatchera. A jednak pragnął takiej samej wolności od alkoholu. Pił dalej, jeszcze przez kilka dni, aż doszedł do punktu agonii i krańcowej bezradności (jest to pełnia kroku pierwszego). Wtedy wrócił do szpitala na odwyk.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Wilsona uwolniono od moralnego balastu wyrzutów sumienia i zdiagnozowano jako chorego
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Nawrócenie Wilsona

    Przeżycia religijnego doznał Wilson w szpitalu. Bardzo pragnął trzeźwości swego dawnego przyjaciela, ale wciąż „straszliwie [wzdrygał] się na myśl o Sile większej niż [on] sam”. Aż do ostatniej chwili odrzucał ideę Boga. W końcu jednak, w najczarniejszej chwili, gdy był na sali sam, zawołał: „Jeżeli jest jakiś Bóg, to niech mi się pokaże! Jestem gotowy na wszystko, na wszystko!”*2

    Wilson, przekonany, że cierpi od okrutnej choroby, wołał do Boga jako bezbronna ofiara, a nie jako grzesznik. Od wyrzutów sumienia uwolnił go bowiem już wcześniej lekarz swoją teorią o alergii. A zatem Wilson zbliżył się do Boga z pozycji bezradnej, dotkliwie cierpiącej ofiary i polecił Bogu, aby mu się pokazał. Oto jego opis tego przeżycia:

    Nagle pokój wypełniło niesamowicie białe światło. Ogarnęła mnie nieopisana ekstaza. Wszelka radość, jakiej dotąd doznałem, nie dawała się z tym porównać. Ta światłość, to ekstaza - przez jakiś czas nie byłem świadomy niczego poza tym.*3

    Oczyma duszy ujrzał Wilson jakąś górę i czuł, jak przewiewa go czysty wiatr. Poczuł wielki pokój i był „wyraźnie świadomy czyjejś Obecności, która wydawała się istnym morzem żywego ducha”. Pomyślał: „To musi być ta wielka Prawda. Bóg kaznodziejów”. Wilson pisze:

    Po raz pierwszy poczułem, że naprawdę znalazłem swoje miejsce. Wiedziałem, że jestem kochany i że mogę odwzajemnić się miłością. Dziękowałem mojemu Bogu, który dał mi rzucić okiem na Swoją absolutną jaźń. Mimo że pielgrzymuję po niepewnym szlaku, nie potrzebuję się już trapić, gdyż zajrzałem do wspaniałego tamtego świata.*4
    Doświadczenie to wywarło na Wilsona przemożny wpływ. Uwierzył wówczas w istnienie Boga i przestał pić. Stąd też brzmienie kroków drugiego i trzeciego: „Uwierzyliśmy, że Siła wyższa niż my sami może przywrócić nas do zdrowia”, oraz: „Postanowiliśmy poddać naszą wolę i nasze życie opiece Boga, t a k i e g o j a k G o r o z u m i e m y”*5 (wyróżnienie autora).

    W przeżyciu tym miał wprawdzie udział B ó g t a k i, j a k g o r o z u m i e B i l l W i l s o n, nie ma tu jednak najmniejszej wzmianki o zastępczej ofierze Jezusa Chrystusa i o zbawieniu z grzechu na mocy śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Zamiast interpretować swe przeżycie w świetle Biblii, TWilson zwrócił się do książki Williama Jamesa The Varieties of Religious Experience (Różnorodność doznań religijnych).

    William James (1842-1910), filozof i psycholog, interesował się doznaniami mistycznymi, egzystencjalnymi, o których opowiadali ludzie, twierdząc, że doświadczenia takie mają wagę wyższą niż jakakolwiek doktryna religijna.*6 Nie obchodziła go orientacja religijna mistyków, jeśli tylko osobiście doznawali przeżyć mistycznych. James pisał:

    W stanach mistycznych osiągamy jedność z Absolutem i zarazem zyskujemy świadomość naszej jedni. Oto wiecznotrwała, triumfująca tradycja mistyczna, nie podlegająca faktycznym zmianom
    bez względu na kraj czy wyznanie. W hinduizmie, w neoplatonizmie, w sufizmie, w mistycyzmie chrześcijańskim, w whitmanizmie odnajdujemy tę samą, powtarzającą się nutę, toteż dostrzegamy wśród objawień mistycznych pewną wiekuistą jedność...*7

    Nietrudno zrozumieć, dlaczego takie właśnie podejście pasowało Wilsonowi do opisu jego przeżycia. Przeżycia mistyczne odnotowane przez Jamesa również miały miejsce po katastrofach, przyznaniu się do porażki i wezwaniu jakiejś siły wyższej. W oficjalnej biografii Wilsona obowiązującej w AA czytamy:

    James przekazał Billowi materiał, którego potrzebował on, aby zrozumieć, co mu się właśnie przydarzyło. I przekazał mu go w sposób, który był dla Billa do przyjęcia. Bill Wilson, alkoholik, miał zatem na koncie przeżycie duchowe, które zostało usankcjonowane przez profesora Harwardu, nazywanego przez niektórych o j c e m psychologii amerykańskiej!*8 [wyróżnienie autorów].

    Większość ludzi przypuszcza, że ruch Anonimowych Alkoholików założyli chrześcijanie. Przecież Wilson mówi o Bogu, o modlitwie, o moralności. Zwróćmy jednak uwagę, że w jego duchowych przeżyciach brak jest Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela. Nie ma ani słowa o tym, że Jezus Chrystus zapewnił jedyną drogę do zbawienia, płacąc cenę za grzech Billa Wilsona. System religijny Wilsona nie opiera się na Jezusie Chrystusie, i to ukrzyżowanym. Nie ma też mowy o tym, aby Jezus Chrystus był Panem jego życia.
    Jest oczywiste nie tylko to, że Bill Wilson nigdy nie uznał w Jezusie Chrystusie swojego Pana i Zbawiciela oraz jedynej Drogi do Ojca, lecz że w poszukiwaniu doznań duchowych głęboko zaangażował się w okultyzm. Takie oto - nie zaś chrześcijaństwo - są prawdziwe korzenie ruchu Anonimowych Alkoholików.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    System religijny Wilsona nie opiera się na Jezusie Chrystusie, i to ukrzyżowanym. Nie ma też mowy o tym, aby Jezus Chrystus był Panem jego życia
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Siła wyższa i okultyzm
    Bill Wilson i Bob Smith, twórcy ruchu Anonimowych Alkoholików, oddawali się najrozmaitszym praktykom duchowym i propagowali je. Obaj byli spirytystami, podkreślając wagę kontaktu i rozmów z umarłymi*9 (nekromancji, której Biblia zakazuje). W biografii Wilsona firmowanej przez AA czytamy:
    Nie jest jasne, kiedy zainteresował się zjawiskami pozazmysłowymi. Dziedzinie tej oddawali się poważnie dr. Bob i Anne Smithowie; i może to oni wciągnęli w nią Billa. W każdym razie w jego listach do Lois (żony) z pierwszych wakacji w Akron spędzonych razem ze Smithami są wzmianki o seansach spirytystycznych i innych wypadkach mediumicznych.*10

    Od roku 1941 Wilson z żoną także regularnie organizowali seanse spirytystyczne w swoim domu. Nie unikali też innych praktyk mediumicznych, takich jak posługiwanie się tabliczką ouija.*11 Wilson pełnił również rolę medium, czyli - jak się dziś mówi - osoby „kanalizującej”. Kładł się na tapczanie, wpadał w bierny, „chłonny” stan i otrzymywał przekazy (podobnie jak słynny okultysta Edgar Cayce), które zapisywała inna obecna w pomieszczeniu osoba. Oto relacja jego żony:

    Bill kładł się na tapczanie. I „dostawał” to. Robił to zawsze mniej więcej raz na tydzień. Za każdym razem „wchodzili” pewni ludzie. Czasami był to ktoś nowy. I opowiadali jakieś historie. Zdania były długie, wychodziły z niego słowo po słowie.*12
    Ciekawe, że Wilson napisał 12 Kroków AA w roku 1938, czyli między okresem seansów spirytystycznych u Smithów a własnym kanalizowaniem w latach czterdziestych. Zaczęło się od tego, że leżał na łóżku i myślał. Oficjalna biografia AA opisuje to tak:
    Rozpoczynając pisanie, prosił o kierownictwo. Odprężył się. Słowa zaczęły wypływać z niebywałą szybkością. Pierwszy szkic był gotowy za około pół godziny. Pisał dalej, aż poczuł, że powinien przerwać i sprawdzić, co napisał. Policzył nowe kroki i spostrzegł, że jest ich 12. Liczba symboliczna. Pomyślał o 12 apostołach i wkrótce doszedł do wniosku, że Towarzystwo powinno posługiwać się 12 krokami.*13.

    Nie wiemy, czy 12 Kroków powstało jako bezpośrednie dzieło jakiejś siły okultystycznej, tak czy inaczej spirytyzm miał niewątpliwie wpływ na twórców i liderów ruchu AA Wilsona i Smitha. Pewien regularny uczestnik ich - jak je nazywali - „sesji strachów” wspomina:

    Stanowiłem dla nich szkopuł, bo byłem ateistą, a ateista to z definicji materialista, [...] materialista zaś z definicji nie wierzy w inne światy. A oni - Bill i dr.Bob - wierzyli, gorliwie i agresywnie. Wgryzali się w spirytyzm, nie było to zwykłe hobby. A miało związek z AA, bo poważnym mankamentem AA jest fakt, że materialista nie tak łatwo zaakceptuje ów program.*14

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Wilson kładł się na tapczanie, wpadał w bierny, „chłonny stan i otrzymywał przekazy (podobnie jak słynny okultysta Edgar Cayce)
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Spirytyzm miał niewątpliwie wpływ na twórców i liderów ruchu AA
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Wiele dróg do Boga ?
    Entuzjazm Wilsona wobec spraw duchowych nie miał żadnych ograniczeń, wyjąwszy wiarę, że Jezus Chrystus jest jedyną drogą. Przez pewien czas Wilson poważnie rozważał, czy nie przejść na katolicyzm. Tak opisywał swoje uczucia wobec kościoła katolickiego:

    Jestem pod niezwykłym wrażeniem słodkiej, pełnej mocy atmosfery tego kościoła; przecudowna esencja duchowa, jaka spływa przez wieki, oddziałuje na mnie jak żadna inna emanacja. Tylko kiedy spojrzę na autorytatywną strukturę, mimo wszystkich przemawiających za nią argumentów, jakoś się nie zapalam. Nie mogę się przekonać.*15

    Wilson nie chciał wiązać programu AA z jakąkolwiek konkretną religią. W jego biografii wydanej nakładem AA czytamy:

    Bil czuł, że nie byłoby mądre, gdyby Anonimowi Alkoholicy jako wspólnota wiązali się z jakimkolwiek ugrupowaniem religijnym. Czuł, że ruch może przynosić korzyści na całym świecie i że zawiera on z a s a d y duchowe, które może zaakceptować człowiek każdej religii, również religii wschodnich*16 [wyróżnienie dodano].

    Wilson nie mógł przyjąć „wiary, która raz na zawsze została przekazana świętym”, bo nie wierzył słowom Jezusa: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie” (J.14,6). Żalił się: „T o c o m n i e d r a ż n i w e w s z y s t k i c h z o r g a n i z o w a n y c h r e l i g i a c h, t o t o, ż e k a ż d a t w i e r d z i, j a k t o d i a b e l n i e t y l k o o n a j e d n a m a r a c j ę. K a ż d a w y o b r a ż a s o b i e, ż e t o w ł a ś n i e o n a p o s i a d a d o s t ę p d o ź r ó d ł a”*17 (wyróżnienie dodano). Wilson najwyraźniej nie uważał, że Jezus jest jedynym „dostępem” do Boga.
    Szerokie wejście AA

    W pierwszej wersji 12 Kroków krok drugi brzmiał: „Uwierzyliśmy, że Bóg może przywrócić nas do zdrowia”.*18. Wilson doznał przeżycia religijnego, które uznał za spotkanie z Bogiem; takie stwierdzenie wydawało się więc oczywiste. Napotkał jednak sprzeciw swych współpracowników w ruchu AA i w końcu zmienił brzmienie kroku drugiego: „Uwierzyliśmy, że Siła wyższa niż my sami może przywrócić nas do zdrowia”. Zdaniem Wilsona te zmiany w odniesieniach do Boga to...

    ... wielka zasługa naszych ateistów i agnostyków. Poszerzyli nasze wejście, tak aby mogli przez nie przejść wszyscy cierpiący, bez względu na swoją wiarę bądź b r a k w i a r y*19 [wyróżnienie Wilsona].

    I istotnie - brama jest szeroka. Za „Siłę wyższą niż my sami” można przedstawić kogokolwiek i cokolwiek, co wyda się większe niż osoba podejmująca krok drugi. Może to być duch-przewodnik, jak Filemon Carla Junga, może to być bóstwo z panteonu hinduizmu, buddyzmu, mitologii greckiej czy byty kanalizowane przez media. Może to być nasza „wyższa jaźń”, a nawet sam diabeł.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Za „Siłę wyższą niż my sami” można podstawić kogokolwiek bądź cokolwiek, co wyda się większe niż osoba podejmująca krok drugi ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

    Tragiczna naiwność chrześcijan przejawia się w chwili, gdy pochopnie uznają, że ich „Siłą wyższą” jest Jezus Chrystus. Lecz odtąd to Jezus staje w jednym szeregu z fałszywymi bóstwami? Odkąd to dołącza do panteonu hinduskich i innych bożków? Jezus nie jest jedną z wielu możliwości. On jest Jedynym Synem, Jedynym Zbawcą i Jedyną Drogą. Każdy program oparty na 12 Krokach gwałci zasady Reformacji: tylko Pismo, tylko Chrystus, tylko łaska, tylko Wiara oraz chwała tylko jedynemu Bogu. Zamiast tego oferują inną moc, inną ewangelię, innego zbawiciela, inne źródło, inną wspólnotę, inną tradycję, inną ewangelizację i innego boga.
    Chwała Jezusa i Jego osoba doznają uszczerbku poprzez stawianie Go w jednym szeregu z bóstwami szerokiej bramy i przestronnej drogi. Jezus podkreślał, że Jego brama jest ciasna, droga wąska. Jest On jedyną drogą do żywota - wszystkie inne wiodą do zguby (Mt. 7,13-14).

    PsychoHeresy Awareness Letter lipiec/sierpień 1995
  • @von Finov 19:04:34
    Po przeczytaniu całości, z przykrością muszę stwierdzić ze pisze Pan kompletne bzdury na temat Anonimowych Alkoholików.
    Celowo zadałem pytanie o inne uzależnienia, a Pan odpowiadając mi zaprzeczył sam sobie.
    Tak jak uniwersalne jest 12 kroków dla rożnych uzależnień,
    tak samo uniwersalne jest dla wierzących i niewierzących. Kroki, to powrót na drogę do Boga, lub jej wskazanie.
    Czy dlatego ze są uniwersalne, tak aby każdy, bez względu na wyznanie mógł się odnaleźć, a nie są wskazaniem Tylko na Jednego Boga, są złe?
    Ich rola jest pomoc chorym na alkoholizm.
    W alkoholizmie czytanie Biblii na początku nie pomoże. Dla alkoholika jest to dalszy etap walki o własna dusze.
  • @wolidar 22:15:07
    Nie neguję, że przeczytałeś tekst, który dotychczas zamieściłem odnośnie analizy Ruchu AA i zasad 12 kroków.
    Domyślam się, że nie jesteś świadomym, z osobistego wyboru, biblijnym Chrystusowcem. Domyślam się, że Bóg jako taki - ten jedyny, opisany w Bożym Słowie ST i NT nie jest dla Ciebie kimś szczególnym.

    Moja analiza ma na celu zdemaskowanie różnych fałszerstw tych 12 Kroków w odniesieniu do Bożego Słowa.
    Wierzę, że gdy spróbujesz jeszcze kilkakrotnie przeanalizować moje analizy, to zacznie do Ciebie docierać; jak się sprawy mają.

    Pan Jezus uzdrowił kiedyś 10 trędowatych. I tylko jeden wrócił, aby Mu podziękować. Biblia nie mówi, że ruszył następnie za Chrystusem.
    Większość ludzi, nawet tych uzdrowionych, nawet tych którym Bóg w jakiś sposób pomógł nie rusza za Bogiem.
    Większości ludzi wystarczy pomoc w czymś, co im najbardziej doskwiera, albo w osiągnięciu powodzenia w jakiejś dziedzinie. I tym się zadawalają. W przypadku alkoholików najczęściej wystarczy im zaprzestanie picia. A to że nadal palą, kradną, cudzołożą... to im nie przeszkadza. W ciągu lat mojej posługi pijakom, kryminalistom, bezdomnym bywały przypadki cudownego, nadnaturalnego uporządkowania życia upadłych ludzi i to w pełnym spektrum ich życia; uwolnienie od nałogów, zaprzestanie przestępczości przez gangstera, uporządkowanie spraw rodzinnych...
    Alkoholik przy pomocy AA najczęściej co najwyżej przestanie pić. Jako efekt towarzyszący bywa powrót do pracy, nie picie i finanse umożliwiają powrót do rodziny, ale wiele grzechów nie znika.
    Nawracający się do Chrystusa jednocześnie odwraca się od całego spektrum grzechów.

    No i jeszcze jedna zasadnicza sprawa, która Ci umknęła. Nawrócony do Chrystusa odbiera zbawienie od wiecznego potępienia, ale i też wolność w Chrystusie do nie grzeszenia.
    AA tego nie daje. Większość trzeźwych Aowców wyląduje niestety w piekle.
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 4
    BÓG, JAKIM GO (JĄ, JE) POJMUJEMY
    Dave Hunt

    Szkody spowodowane przez powstały w 1935 roku ruch Anonimowych Alkoholików (AA) i jego 12 Kroków są przeogromne. Trudno dziś nadążyć za rozlicznymi rodzajami grup opartych na 12 Krokach: Dorosłe Dzieci Alkoholików, Anonimowi Dłużnicy, Anonimowi Hazardziści, Anonimowi Uzależnieni od Seksu, Anonimowi Kleptomani to zaledwie garstka z nich; powstają nawet grupy Anonimowych Fundamentalistów, pragnących „wyleczyć się” z fundamentalizmu. W książce, którą powinien przeczytać każdy chrześcijanin: 12 Steps to Destruction (12 Kroków do zguby) Martin i Deidre Bobganowie zwracają uwagę: „Z systemu 12 Kroków korzystają w taki czy inny sposób tysiące grup w całej Ameryce oraz większość programów terapii dla osób współuzależnionych...”
    Zwolennik ruchu New Age psychiatra M.Scott Peck (pseudochrześcijanin popierany przez wielu przywódców kościoła) nazwał stworzenie systemu Anonimowych Alkoholików „największym wydarzeniem XX wieku”. *1 W Christianity Today czytamy: „Ruch 12 Kroków dotknął najgłębszej potrzeby człowieka”. *2 Doskonale sprzedający się autor chrześcijański K.Miller nazywa program 12 Kroków „sposobem duchowego uzdrawiania i wzrostu, który może się okazać najważniejszym wzorcem duchowym wszechczasów dla wielu współczesnych chrześcijan”. *3
    Tymczasem 12 Kroków to owoc bezpośredniego natchnienia ze świata demonicznego i furtka do okultyzmu, przez którą uczestnicy zapoznają się z fałszywym bóstwem. Krok 2 głosi: „Uwierzyliśmy, że Siła większa od nas samych może przywrócić nas do zdrowia”; Krok 3 podejmuje wątek: „Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie Bogu takiemu, jak Go pojmujemy [będąc hinduistą, buddystą, chrześcijaninem, mormonem, szamanem, agnostykiem itd.]”. Tim Stafford z Chrystianity Today pisze: „12 Kroków to system chrześcijański”.*4 A jednak „Kroki” nie zawierają choćby jednej wzmianki o Jezusie Chrystusie, nie mówiąc już o Ewangelii.
    Prawda jest taka, iż są one antychrześcijańskie! Oficjalna publikacja AA twierdzi: „Jeśli chcesz, możesz swoją Siłą Wyższą uczynić nawet samo AA”.*5 Stafford przyznaje, że twórca AA Bill Wilson „nigdy nie zdeklarował się jako wyznawca Chrystusa, nie był ochrzczony i nie przyłączył się do żadnego kościoła chrześcijańskiego...”*6 Za to kościół chrześcijański przyłączył się do AA!
    _________________________________________________________

    „Kroki” nie zawierają choćby jednej wzmianki o Jezusie Chrystusie...
    __________________________________________________________

    Stafford i Christianity Today do tego stopnia zachwycili się AA, że sugerują, iż Sam Shoemaker, episkopalny pastor i mentor Wilsona, „zasłużył się najbardziej chyba właśnie przez osobę Wilsona”*7. Stafford jednak przyznaje: „AA jest pluralistyczne i uznaje tyle bóstw, ile jest religii...”*8 Na tym więc polega owa zasługa?
    Kościół Willow Creek Community z South Berrington (Illinois) z pastorem Billem Hybelsem na czele to jeden z wielu kościołów popierających program 12 Kroków. Willow Creek Community Church nazwano „najbardziej wpływowym kościołem Ameryki Północnej”*9 i modelem kościoła na XXI wiek. W wyczerpującej analizie Willow Creek G.A. Pritchard pisze:
    Jeden z pierwszych członków personelu kościoła, z którym rozmawiałem, powiedział z dumą, że ponad pięćset osób spotyka się co tydzień w kościele na różnych grupach samopomocy (np. Anonimowi Alkoholicy, Anonimowe Emocje, Anonimowi Uzależnieni od Seksu itd.). [...] Jednym z wymogów tych organizacji jest zakaz ewangelizowania współuczestników spotkań czy innego rodzaju nauczania ich o Bogu.*10
    _________________________________________________________

    „AA jest pluralistyczne i uznaje tyle bóstw, ile jest religii...”
    _________________________________________________________

    Stafford chwali grupy oparte na 12 Krokach za „tolerancję”.*11 Czy jednak rzeczywiście powinniśmy chwalić tolerancję względem fałszywych bogów, która zaprzecza różnicom pomiędzy prawdą Bożą a kłamstwem szatana? Zwróćmy uwagę, jakie są te „zasady tolerancji” dla grup opartych na 12 Krokach w Willow Creek:
    Kroki sugerują wiarę w Siłę większą od nas samych, w „Boga takiego, jakim go pojmujemy”.
    Program nie ma na celu wskazania nam, kto ma być naszą Siłą Wyższą.
    Może nią być wszystko, co sobie wybierzemy, na przykład miłość międzyludzka, skłonność do dobra, sama grupa, przyroda, wszechświat albo też tradycyjny Bóg (Bóstwo).
    Zasada jest taka: „Nigdy nie dyskutujemy o religii”. *12
    Biblia poleca, abyśmy „podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym” (Jd3).
    Dlaczego zatem Willow Creek popiera fałszywe bóstwa i fałszywe ewangelie? W Chrystianity Today Tim Stafford pisze: „Chrześcijanie [w grupach AA] mogą wyrażać swoje przekonania”; przyznaje jednakże, że system AA nie pozwala chrześcijaninowi powiedzieć niczego, co mogłoby sugerować, że „cudze poglądy na Boga są błędne”.*13 Chrześcijanin zatem, podobnie jak mason, może sobie powiedzieć, że Jezus jest pewną (jego własną) Siłą Wyższą, nie może jednak powiedzieć, że jest On jedyną „drogą i prawdą, i życiem” (J.14,6). Dlaczego więc mamy popierać tak nietolerancyjnie antychrześcijańską „tolerancję”?
    __________________________________________________________

    System AA nie pozwala chrześcijaninowi powiedzieć niczego, co mogłoby sugerować, że „cudze poglądy na Boga są błędne”...
    __________________________________________________________

    Faktem jest, że fałszywa ewangelia AA nakłada pęta prawdziwej Ewangelii Jezusa Chrystusa, a głoszona przez nią tolerancja pozostaje tylko błędem, skoro nie toleruje prawdy. Pritchard zauważa:
    Na tych spotkaniach nawet członkowie kościoła nie mogli mówić o prawdzie chrześcijaństwa [...] Choć programy te ustami oddają cześć jakiejś „Sile Wyższej”, to w praktyce funkcjonują jako ateistyczne, nauczając kategorii wywodzących się ze współczesnego światopoglądu psychologicznego...
    Wspieranie i reklamowanie takich programów przez Willow Creek dowodzi braku w tym kościele priorytetowego znaczenia uczenia członków prawdy chrześcijańskiej.*14
    Mimo to Stafford pisze z satysfakcją, że „12 Kroków spenetrowało każdy poziom amerykańskiego społeczeństwa”. Fakt ten jednak jest tylko kolejnym powodem, aby bić na alarm przeciwko fałszywemu bóstwu i fałszywej religii AA. Stafford przyznaje, że Bill Wilson po wyzwoleniu od alkoholu wiódł „resztę życia błądząc moralnie”, a mimo to w Christianity Today czytamy: „12 Kroków to pakiet praktyk chrześcijańskich i korzystanie z nich nie grozi żadnym kompromisem”.*15
    Założyciel AA Bill Wilson był kimś, kogo Biblia nazywa „pijakiem” (Prz.23,21; IKor.5,11 itd.). Martin i Deidre Bobganowie opowiadają jego historię: „Po latach zmagania się z wyrzutami sumienia i uczuciem potępienia płynącym z przekonania, ze jego picie to jego wina i wynik skazy moralnej jego charakteru, Wilson z ulgą usłyszał od pewnego lekarza, że jego picie to skutek >>alergiialkoholizm to chorobaA więc to jest ten Bóg, o którym mówią kaznodzieje!
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 5
    AA: KORZENIE CHRZEŚCIJAŃSKIE CZY OKULTYSTYCZNE ?

    Martin i Deidre Bobgdanowie

    Chrześcijanie nie przestają się upierać, że Anonimowym Alkoholikom po drodze z chrześcijaństwem, gdyż AA ma tzw. chrześcijańskie korzenie. Mówi się tak z powodu niegdysiejszych związków AA z Grupą Oksfordzką, nazywającą się obecnie Moral Re-Armament (MRA; Remilitaryzacja Moralna). Twórcy AA włączyli się z początku w ruch Grupy Oksfordzkiej, nic jednak nie wskazuje na to, aby Bill Wilson czy Bob Smith kiedykolwiek wyznali Jezusa Chrystusa jako swojego Pana i Zbawiciela i jedyną drogę do Ojca. Nic również nie świadczy o tym, żeby kiedykolwiek wierzyli i nauczali, iż jedyny sposób zbawienia jest łaską przez wiarę w dokończone dzieło Chrystusa na krzyżu.
    Frank Buchman, duchowny luterański, założyciel ruchu, który początkowo nazywał się „Wspólnota Chrześcijańska Pierwszego Wieku”; w roku 1928 nazwę zmieniono na „Grupa Oksfordzka”. Drugim przywódcą tego ruchu, który wywarł spory wpływ na ukształtowanie się AA, był Samuel Shoemaker, proboszcz parafii episkopalnej. Grupa Oksfordzka kładła nacisk przede wszystkim na doznania, nie zaś na wyraziste nauczanie Biblii.
    Buchman wyjaśnia, ze „n i g d y n i e w s p o m i n a ł o
    ż a d n y c h n a u k a c h n a ż a d n y m z e s w o i c h
    s p o t k a ń, b o n i e c h c i a ł n i k o g o z d e n e r w o w a ć
    a n i u r a z i ć” *1 (wyróżnienie w oryginale). Milcząc o swoich przekonaniach religijnych, Buchman mógł bez przeszkód pozyskać zainteresowanie ludzi o najrozmaitszych poglądach.
    A oto jak Grupę Oksfordzką opisuje Bill Wilson:
    Grupa Oksfordzka była bezwyznaniowym ruchem ewangelikalnym,
    n a k i e r o w a n y m n a w s p ó ł c z e s n y ś w i a t, wtedy u szczytu dość sporej popularności. [...] Wykorzystywali najprostsze
    w s p ó l n e m i a n o w n i k i w s z y s t k i c h r e l i g i i, które były na tyle mocne, by zmieniać życie ludzi *2 [wyróżnienie dodano].
    Istnieje jednak materiał świadczący o tym, że założyciele AA mieli sposobność usłyszeć Ewangelię, *3 lecz zamiast przyjąć wówczas Chrystusa jako Pana i Zbawcę i doświadczyć wolności w Chrystusie i zwycięstwa nad grzechem przez wiarę tylko w Chrystusa, Wilson i Smith zapożyczyli sobie z Grupy Oksfordzkiej tylko to, co im odpowiadało. Omówimy tu trzy spośród tych zapożyczeń: przewodnictwo, uległość oraz zasady moralne.

    Przewodnictwo okultystyczne
    Członkowie Grupy Oksfordzkiej praktykowali coś, co zwali przewodnictwem. Polegało to na „modlitwie”, w której „wyciszało się” umysł, aby usłyszeć głos Boży. * Następnie zapisywało się to, co się usłyszało. *4 Przykłady takiego przewodnictwa można znaleźć w książce God Calling (Bóg woła), opracowanej przez A.J.Russella z Grupy Oksfordzkiej. *5 Anonimowymi autorkami książki są dwie kobiety, przekonane, ze słyszały głos Boga: tymczasem w rzeczywistości biernie odbierały one pewne przekazy w identyczny sposób, jak spirytyści otrzymują wskazówki od demonów.
    Członkowie Grupy Oksfordzkiej kierowali się wskazówkami przede wszystkim płynącymi z ich wnętrza, nie zaś z ich przekonań religijnych czy z Biblii. Buchman na przykład miał zwyczaj spędzać „godzinę lub więcej w kompletnym milczeniu duszy i ciała, kiedy to [otrzymywał] przewodnictwo na dany dzień”. *6
    W książce The Oxford Group Movement J.C. Brown tak pisze o Buchmanie:

    *Zapewne niejeden Czytelnik Tymoteusza zetknął się z podobnymi propozycjami „wypróżniania umysłu”, proponowanymi przez mniej lub bardziej renomowane grupy chrześcijańskie, jakie zawędrowały do Polski (red.).
    Naucza swych gorliwych zwolenników, by co rano czekali na Boga z Kartką i ołówkiem w ręku, w tym rozluźnionym, bezwładnym stanie, i by zapisywali wszelkie wskazówki, jakie otrzymują. Jednakże
    d o k ł a d n i e t a k i e g o s t a n u wymaga się od m e d i ó w
    s p i r y t y s t y c z n y c h, aby mogły one otrzymywać w r a ż e n i a od złych duchów [...] jest to ścieżka, która - wskutek odchodzenia od sądu opartego na Piśmie (zawsze wymaganego przez Boga) ku czystemu okultyzmowi i mediumizmowi - niezmiennie wiedzie ku przepaści. Dusza, która redukuje siebie do roli automatu, może w każdej chwili być wprawiona w ruch przez D e m o n a *7 [wyróżnienie w oryg.].

    Dr. Rowland V. Bingham, redaktor naczelny pisma Ewangelical Christian, pisze:
    Nie sprzeciwiamy się samemu braniu do ręki notatnika i ołówka w celu zapisania wartościowych myśli, jakie przyjdą do głowy. Jednakże zapisywanie myśli w szczególny sposób w y g e n e r o w a n y c h w p r ó ż n i u m y s ł o w e j jako Bożego przewodnictwa otwiera szeroko drzwi wszelkim sugestiom i n n e g o, który umie przybywać w postaci anioła światłości i którego oświecenie prowadzi do
    k a t a s t r o f y *8 [wyróżn. w oryg.].
    W ten sposób prywatne codzienne zapiski stają się prywatnym „pismem świętym”.
    Wilson praktykował tę bierną postać przewodnictwa, której nauczył się w Grupie Oksfordzkiej. A poczynając od roku 1935 wraz ze Smithem poważnie zaangażował się w kontakty i rozmowy z tzw. duchami zmarłych. Biblia zabrania nekromacji. W tym samym czasie Wilson praktykował spirytyzm w postaci zbliżonej do dzisiejszego kanalizowania. *9 Połączył więc oksfordzką praktykę przewodnictwa ze spirytyzmem - i ta właśnie mieszanka posłużyła mu najwyraźniej przy konstruowaniu „Dwunastu Kroków”:
    Kiedy zaczynał pisać, prosił o przewodnictwo. Następnie rozluźniał się. Słowa zaczynały wychodzić ze zdumiewającą prędkością. *10
    Wilson przyzwyczaił się do proszenia o przewodnictwo, a następnie wyciszania umysłu i otwierania go na świat duchowy, który w jego przypadku oznaczał rozmaite tzw. duchy zmarłych. Wilson nie wymienia z imienia żadnej konkretnej istoty, która przyczyniła się do powstania 12 Kroków, dziękuje jednak duchowi jakiegoś zmarłego biskupa, który wspierał go przy pisaniu „12 Kroków i 12 Tradycji, będących komentarzem o tym, jak należy rozumieć, interpretować i praktykować 12 Kroków i 12 Tradycji.
    Pisząc eseje o każdym z 12 Kroków, Wilson wysłał niektóre z nich do oceny Edowi Dowlingowi, księdzu katolickiemu. W dołączonym do przesyłki liście (17 VII 1952) Wilson pisze: „Ale mam dobrą pomoc - tego jestem pewien. Zarówno stąd, jak i stamtąd”. *11 Potem wyjaśnia, że pewien duch „stamtąd”, który mu pomaga, nazywa się Bonifacy. Wilson pisze:
    Parę dni temu zjawił się jeden i przedstawił jako Bonifacy. Oznajmił, że był angielskim misjonarzem benedyktyńskim. Był to człowiek uczony, znał pracę misjonarską i wiele wiedział o strukturach organizacyjnych. Wyraził to wszystko chyba znacznie skromniej, ale taki był z tego wniosek. Nigdy dotąd o tym dżentelmenie nie słyszałem, ale w Encyklopedii jest o nim co nieco. Jeśli jest on tym, za kogo się podaje - a oczywiście zupełnej pewności mieć tu nie możemy - to jak sądzisz, można się na niego powoływać? *12
    Spójrzmy na długie lata, podczas których Wilson otrzymywał przekazy od bezcielesnych bytów. W jego oficjalnej biografii napisano: „Jedną z niezmiennych fascynacji i zainteresowań Billa były zjawiska parapsychiczne”. Mówi się tamo jego „wierze w jasnowidztwo i inne zjawiska pozazmysłowe” oraz w jego własne zdolności parapsychiczne. *14 Nie była to li tylko rozrywka, ale pasja, mająca bezpośredni związek z AA. *15 Przekazy z obcego źródła otrzymywał Wilson przez kanalizowanie. *16 Zapisy z tych spotkań, określane mianem „Archiwum Strachów” (Spook Files), nie są dostępne dla opinii publicznej. *17
    Szatan może przybierać postać anioła światłości i udzielać wskazówek mających bardzo prawowierne pozory, bo są bardzo bliskie prawdy bądź zawierają jej elementy. Rozważny chrześcijanin będzie jednak trzymał się z dala od każdego przewodnictwa otrzymywanego sposobem okultystycznym. Dlatego też związki AA z Grupą Oksfordzką, skażoną wpływami spirytyzmu, nie są żadnym dowodem
    „chrześcijańskich korzeni” AA.

    Uległość
    Krok Trzeci AA brzmi: „Podejmujemy decyzję, że powierzymy swoją wolę i swoje życie opiece Boga, t a k j a k g o p o j m u j e m y”. Choć wielu członków Grupy Oksfordzkiej pokładało wiarę w osobie Jezusa Chrystusa jako Pana i Zbawiciela, to ogólnie panowała tam spora dowolność. Shoemaker, jeden z przywódców grupy, pisze, że „prawdziwym znaczeniem wiary jest uległość względem Boga”, i wyjaśnia:
    Uległość względem wszystkiego, co o Nim wiesz bądź co uważasz za prawdę o Nim. Uległość wobec Niego - jeśli to konieczne - przy zupełnej Jego nieznajomości. Znacznie ważniejsze jest, abyś Go dotknął, niż abyś Go na początku rozumiał. Oddaj siebie w Jego ręce. Kimkolwiek On jest, jak powiedział William James, jest On idealniejszy od nas. Wykonaj ten skok. Oddaj się Jemu. *18
    Duża litera, która rozpoczyna tutaj wszystkie zaimki i którą chrześcijanie stosują do Boga objawionego w Biblii, oznacza tu każde bóstwo naszego prywatnego wymysłu. Wzmianka o psychologu Williamie Jameasie* dodatkowo wskazuje na to, że Shoemaker ceni mocne doznania duchowe dużo wyżej niż prawdę Bożą. *19
    Shoemaker wierzył, że ludzie powinni dochodzić do poznania Boga poprzez doznawanie Go dzięki uległości i dzięki przestrzeganiu pewnych zasad moralnych. Pisze on: „Nowe życie rozpoczyna się przez całkowite powierzenie siebie woli Bożej. Wszyscy z nas mogą i muszą to zrobić”. *20
    Nietrudno dostrzec, w Jaki sposób uległość względem bóstwa własnego wymysłu znalazła się wśród 12 Kroków AA. Jeśli ktoś nie dosyć wyraźnie mówi o Ewangelii, o tym, kim jest Jezus i co uczynił On dla zbawienia grzeszników, to de facto nie głosi on poselstwa chrześcijaństwa. AA podchwyciło koncepcję uległości, ale pominęło w niej Chrystusa i „całą wolę Bożą”.
    Uległość wobec kogokolwiek wyjąwszy samego Boga objawionego w Biblii to bałwochwalstwo. AA stanowi więc kolejną religię, z własnymi formami pobożności, w tym uległością względem mętnie pojmowanej siły wyższej. Ta nabożna uległość nie jest jednak wcale
    „chrześcijańskim korzeniem”, który uzasadniałby posługiwanie się 12 Krokami przez chrześcijan.

    Zasady moralne i ich źródło
    Przedstawiając się jako organizacja, MRA (dawniejsza Grupa Oksfordzka) mówi o sobie tak:
    MRA to światowa sieć kobiet i mężczyzn, którzy od samych siebie zaczęli wprowadzanie zmian, jakie chcieliby ujrzeć dookoła. *21
    A zaczynają od siebie w taki oto sposób:
    Aby zacząć od siebie, sprawdź, w jakiej mierze obecnie żyjesz w zgodzie z normami uczciwości, czystości, bezinteresowności i miłości. (Chrześcijanie znajdują je w Kazaniu na Górze; można je też znaleźć w innych wielkich religiach) *22 [nawiasy w oryginale].
    Poleca się nam sporządzić spis, a następnie mamy „oddać to wszystko, co o sobie wiemy, temu wszystkiemu, co rozumiemy o Bogu, i poprosić o Bożą pomoc, by naprawić te sprawy, których zmiana przerasta nasze siły”. Jak dotąd, nie ma żadnej informacji, do jakiego boga należy się zwrócić, ponieważ można opowiedzieć się za dowolną religią, a nawet nie wybrać żadnej.
    Być może niektórzy członkowie MRA czytują Biblię (jak to bywało w początkach istnienia Grupy Oksfordzkiej), jednakże głównym źródłem poznania jest „głos wewnętrzny”. Broszura MRA udziela takich wskazówek:
    Poświęcaj codziennie czas na słuchanie głosu wewnętrznego, zapisuj swoje myśli i bądź posłuszny tym, które odpowiadają tym normom. *23

    I choć członek MRA może starać się przestrzegać norm moralnych ukazanych w Biblii czy naukach innych religii, to podstawowym źródłem jego oświecenia jest ów głos wewnętrzny, a jego głównym celem jest samodoskonalenie. Krzyż jest tu zbędny, i nie potrzeba przelanej krwi. MRA, podobnie jak AA, to religia oparta na uczynkach. O swoich „powiązaniach religijnych” MRA pisze tak:
    [MRA] zawsze było dziełem międzywyznaniowym opartym na chrześcijaństwie. Łączy ono ludzi każdego pochodzenia i kultury w programie skutecznej zmiany przy użyciu zasad uznawanych przez każdą większą religię. *24
    Pominąwszy słowa „oparte na Chrześcijaństwie”, definicja ta mogłaby się idealnie odnosić do AA. Czy jednak można tę organizację uznać za chrześcijańską, skoro nie ma w niej mowy ani o krzyżu, ani o Panu Jezusie Chrystusie, który powiedział przecież: „Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze Mnie” (J.14,6)? MRA nie jest wiarą w Pana Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego, lecz religią samodoskonalenia i subiektywnego mistycyzmu.
    W istocie wyraźne są podobieństwa pomiędzy MRA a Anonimowymi Alkoholikami. Obie grupy dopuszczają uczestnictwo chrześcijan, pod warunkiem, że nie będą oni głosić Chrystusa ukrzyżowanego ani twierdzić, że jest On jedyną drogą do Ojca. Obie też odwołują się do nieokreślonego boga, obie bazują na mistycyzmie, obie głoszą samodoskonalenie. Z Grupy Oksfordzkiej zaczerpnęło AA z pewnością nie elementy chrześcijaństwa.
    * O Williamie Jamesie można przeczytać m.in. w Ameryce - nowym uczniu czarnoksiężnika Hunta i McMahona (red.).
    Nie ma żadnych „chrześcijańskich korzeni” AA. Ponieważ w grupie tej brak wszelkich centralnych nauk chrześcijaństwa, jest ona fałszywą religią, nie zaś neutralną organizacją o „chrześcijańskim rodowodzie”.
    [Bogactwo informacji o AA zawiera książka 12 Steps to Destruction Bobgdanów].

    PsychoHeresy Awareness Letter
    vol.5 nr 5
    wrzesień/październik 1997.
    (Druk za uprzejmą zgodą Wydawców).

    Przypisy:
    1/ William C.Heresies Exposed, Loizeaux Brothers, Inc., New York 1921, s. 54.
    2/ Wilson, cyt. w: Pass It On: The story of Bill Wilson and how the A.A. message reached the world, Alcoholics Anonymous World Services, Inc., New York 1984, s. 127-128.
    3/ Samuel M. Shoemaker, Courage to Change: The Christian Roots of the 12-Step Movement, red. Bill Pittman i Dick B. Fleming H. Revel/Baker Book House Company, Grand Rapids, Ml, 1994, s. 11 - 24.
    4/ Ibid., s. 198.
    5/ God Calling, red. A.J. Russell, Jove Publications, New York 1978.
    6/ Irvine, op. cit., s. 58-59.
    8/ Rowland V. Bingham, cyt. u Irvine’a, op.cit., s. 50.
    9/ Pass It On..., s. 275-283.
    10/ Ibid., s. 198.
    11/ Robert Fitzgerald, S.J., The Soul of Sponsorship: The Friendship of Fr. Ed Dowling, S.J., and Bill Wilson in Letters, Hazelden Pittman Archives Press, Center City, MN, 1995, s. 59.
    12/ Ibid., s. 59.
    13/ Ibid., s. 59.
    14/ Pass It On..., s. 275.
    15/ Ibid., s. 280.
    16/ Ibid., s. 278-279.
    17/ Ernest Kurtz, Not God: History of Alkoholics Anonymous, Hazelden Educational Materials, Center City, MN, 1995, s. 344.
    18/ Schoemaker, op. cit., s.44.
    19/ Zob. Bobganowie, 12 Steps to Destruction: Codependency/Recovery Heresies, EastGate Publishers, Santa Barbara, CA, 1991, s. 88-89.
    20/ Ibid., s. 46.
    21/ „What is MRA?”, Moral-Re-Armament, 1885 University Ave. W.# 10, St. Paul, MN 55104.
    22/ Ibid.
    23/ Ibid.
    24/ Ibid.



    Tymoteusz NR 8 Wrzesień 1997
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 6
    RUCH AA = BAŁWOCHWALCZA RELIGIA POGAŃSKA

    von Finow

    Czy program 12 Kroków i Ruch AA można nazwać ?

    1) Religią ?
    2) Religią chrześcijańską ?
    3) Chrześcijaństwem ?
    4) Pogaństwem, religią pogańską ?

    Zanim spróbujemy odpowiedzieć sobie na powyższe pytania powinniśmy zdefiniować co rozumiemy pod określeniami; religia, chrześcijaństwo, religia chrześcijańska, pogaństwo ?

    Myślę, że rozważając te pytania wpierw winniśmy zadać sobie jeszcze jedno pytanie:

    Czy w ogóle istnieje ktoś taki jak osobowy Bóg ?

    Jeżeli Boga nie ma, to wtedy jakiekolwiek działania kultowe, obrządkowe, są pozbawione sensu, a co najwyżej będą martwą religią. Może tajemniczą, wprawiającą w nastrój, przyjemną w odbiorze, atrakcyjną swą kolorystyką, muzyką, śpiewem, ceremoniami, obiecującą nawet coś transcendentnego, ale jednak będzie to tylko sztuczny, udziwniony twór o charakterze religijnym.
    Przy nie istnieniu Boga jakikolwiek udział w religii - w czymś, co nie ma uzasadnienia w osobie Boga, jest pozbawione sensu i żaden myślący człowiek nie powinien brać udziału w jakichkolwiek działaniach religijnych. Chyba że z nudów, lub dla rozrywki.

    Natomiast jeżeli Bóg istnieje, to sprawą życia i śmierci - i to w wymiarze ponadczasowym, będzie dotarcie do wszelkich możliwych, autorytatywnych informacji o Bogu, o życiu z Bogiem, o Jego zakazach, nakazach, podpowiedziach, wymogach, aby nauczyć się prawideł życia, oraz praktykować przesłanie od Boga w sposób jak najbardziej prawidłowy, dobry, błogosławiony.

    Pomijając wszelkie różnice pomiędzy głównymi religiami funkcjonującymi na świecie, jak i związanymi z nimi kościołami i związkami wyznaniowymi chciałbym poddać analizie zagadnienie relacji i odniesień pomiędzy chrześcijaństwem, religijnością, a zasadami 12 Kroków i ruchu AA.
    Celem moim nie jest polemizowanie z wyznawcami różnych religii, czy obrona chrześcijaństwa, ale spojrzenie na chrześcijaństwo jako takie i spojrzenie poprzez chrześcijaństwo na proponowaną przez ruch AA i 12 Kroków drogę do trzeźwości, jako sposób na życie.
    Aby poruszać się w tej tematyce w sposób jednoznacznie jasny a zarazem zrozumiały, sprecyzuję kilka pojęć dla uściślenia przesłania i używanych przeze mnie określeń:

    BÓG - występujący w postaci osób; Ojca, Syna Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, stwórca wszechświata z ziemią i ludźmi, posiadający atrybuty tylko Jemu przynależne jak np. wszechmoc, wszechobecność, brak początku i końca, doskonałość, niezmienność jak też cechy które posiadają stworzeni na Jego obraz i podobieństwo ludzie np. zdolność do komunikowania się, uczucia, myślenie, zmysły, inteligencja, pamięć.

    CHRZEŚCIJANIE - (Gr. Christianous, Cristianous - Chrystusowi) ludzie należący do Chrystusa.
    Dla lepszego zrozumienia sensu zasady stawania się chrześcijaninem - Chrystusowcem, możemy to porównać do ludzi, którzy z wyboru stawali się w historii ludzkości zwolennikami różnych przywódców, czy idei. - oczywiście pomijając wartości i cele niesione przez te ruchy. Różni ludzie identyfikowali się z danym człowiekiem, ideą i nie tylko stawali się uczestnikami, ale propagatorami i aktywistami, nawet częstokroć tracąc życie dla danego człowieka, czy idei. Porównanie chrześcijan do wyznawców różnych ruchów politycznych czy idei jest mało szczęśliwe ze względu na diametralnie różne wartości niesione przez tamte ruchy w porównaniu do przesłania Pana Jezusa Chrystusa.
    Te przemijające historie różnych idei mogą co najwyżej w pewien sposób oddawać zasadę przyłączenia się do kogoś, lub czegoś - podobnie jak jest to u chrześcijan, gdy przystępują w świadomym wyborze do Chrystusa.
    W przypadku chrześcijan poznawszy naukę Jezusa Chrystusa, jego cuda, przykład osobistego życia, śmierci i zmartwychwstania, podjęli oni świadomą decyzję bezwarunkowego poddania swego życia Jezusowi Chrystusowi. W praktyce jest to na naśladowanie przykładu Jego życia, wypełnianie jego zasad duchowych, moralnych, przesłania Jego nauki. Chrześcijanin świadomie decyduje się na uznaniu Go Panem, decydentem, dla celów i priorytetów własnego życia.

    RELIGIA - zespół działań kultowych, ceremonii, obrządków, obowiązków uczynkowo-duchowych, mających odniesienie do spraw transcendentnych. Religia nie przedstawia Boga takim jakim On jest, ale podaje nieprawdziwe informacje o przedstawianym bogu jako o prawdziwym Bogu.
    Bóg, bóstwa, byty i przedmioty kultu religii są bóstwami fałszywymi, różnymi od Boga objawionego w Biblii, dlatego też wymogi danego boga religii nie są prawdziwe. Przy pewnych elementach religii nawet spójnych z chrześcijaństwem, zawartość przesłania jak i obraz proponowanego boga mogą zawierać mniej lub więcej nieprawdziwych elementów bez prawa do ich weryfikowania.
    Religia nie prowadzi do prawdziwego związku z Bogiem. Tak więc wśród uprawiających religię generalnie nie ma pełni efektów, owoców życia z Bogiem i życia według objawionych zasad Boga.

    CHRZEŚCIJAŃSTWO - świadome, z wyboru życie z Bogiem i po Bożemu w oparciu o jedyne autorytatywne źródło objawienia się Boga - Biblię wg zasad i przykładu Jezusa Chrystusa.

    Możliwa jest próba życia duchowego, transcendentnego bez opierania się na Bożym objawieniu, lub tylko częściowe opieranie się na źródłach Bożych, a częściowe na ludzkich wymysłach.
    Bez względu na stopień świadomości i przyczynę niezgodności życia z Biblią... j e s t t o u p r a w i a n i e r e l i g i i.

    Tak więc można być chrześcijaninem i żyć z Bogiem i po Bożemu, albo można uprawiać też:

    1) Religię chrześcijańską - w założeniach częściowo spójną, a częściowo sprzeczną z Biblią,
    2) Religię pogańską - z obrazem boga i jego przesłaniem generalnie sprzecznym z Biblią, odrzucając Boga objawionego w Jezusie Chrystusie.
    3) Religię Judaistyczną - żyjąc z Bogiem, ale na podstawie tylko częściowego objawienia.

    Około XX wieków po wniebowstąpieniu Jezusa Chrystusa świat podzielony jest na 3 główne formy relacji z Bogiem objawionym w Biblii Starego i Nowego Testamentu:

    1) Chrześcijanie - świadomie i z wyboru angażujący się w życie z Bogiem w oparciu o pełne objawienie Boga; Biblię,

    2) Żydzi - wierzący w prawdziwego Boga, jednak nie uznający Jezusa Chrystusa jako Mesjasza, a więc żyjący z Bogiem ale tylko w oparciu o niecałkowite objawienie; Stary Testament,

    3)Poganie - żyjący wg różnych religii; powstałych jako wymysł ludzi lub na skutek zwiedzenia przez demony.


    Biorąc pod uwagę powyższe definicje mamy prawo zrobić pewne założenia i zadać sobie pytania:
    1. Czy 12 Kroków jest religią ?
    2. Czy Ruch AA jest religią ?

    3. Czy 12 Kroków jest religią chrześcijańską ?
    4. Czy Ruch AA jest religią chrześcijańską ?

    5. Czy 12 Kroków jest chrześcijaństwem ?
    6. Czy Ruch AA jest chrześcijaństwem ?

    7. Czy 12 Kroków jest religią pogańską ?
    8. Czy Ruch AA jest religią pogańską ?

    Ad.1) Czy 12 Kroków jest religią ?
    Aby uczciwie i rzetelnie ocenić 12 Kroków jako religię powinniśmy przeanalizować na ile te Kroki są spójne z definicją religii. Tak więc jeżeli 12 Kroków ma charakter religii to powinny w nim występować:
    - elementy kultowe np. modlitwa,
    - elementy ceremonii, liturgii np. palenie świeczki, trzymanie się za
    ręce, rodzaj duchowego lidera nadzorującego przebieg zgromadzenia,
    czytania z kultywowanej księgi,
    - zestaw obowiązków do wykonywania, zachowania niepożądane na
    spotkaniach,
    - elementy transcendentne np. mówienie o duchowości, o sile wyższej,
    o Bogu
    - elementy zastępujące Boga np. siła wyższa, jakkolwiek pojmowana,
    - przesłanie zastępcze - 12 Kroków jako dogmatyczna doktryna nie
    podlegająca weryfikacji - zamiast Biblii,

    Ad. 2) Czy ruch AA jest religią ?
    Ruch AA jednoznacznie stwierdza swoją apolityczność i areligijność, jednak praktykowanie 12 Kroków i uprawianie całej mistyczno-duchowo-ceremonialnej otoczki na spotkaniach tego Ruchu stawia go w kategorii religii.

    Ad.3) Czy 12 Kroków jest religią chrześcijańską ?
    W 12 Krokach ani razu nie wymienia się imienia Pana Jezusa Chrystusa, tak więc 12 Kroków nie można nazwać religią chrześcijańską.

    Ad.4) Czy Ruch AA jest religią chrześcijańską ?
    W Ruchu AA nie mówi się o Panu Jezusie Chrystusie, a wręcz propaguje się zabronione w pierwszym przykazaniu Dekalogu: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie.” jakąś nieokreśloną „Siłę Wyższą”.
    Zweryfikowanie Ruchu AA jako ruchu niechrześcijańskiego jest o tyle utrudnione, że Ruch ten w Polsce został wprowadzony do wielu parafii Kościoła Rzymsko-katolickiego i wielokrotnie uczestnicy tego Ruchu biorą udział w religijnych przedsięwzięciach Kościoła Rzymsko-katolickiego.
    Mimo że Ruch ten jest asymilowany z religią chrześcijańską Kościoła Rzymsko-katolickiego, to sam Ruch AA jest religią ale nie chrześcijańską.

    Ad.5) Czy 12 Kroków jest chrześcijaństwem ?
    Czy w 12 Krokach kiedykolwiek wspomina się Pana Jezusa Chrystusa ? Nie, ani razu.
    Tak więc 12 Kroków nie można uznać jako chrześcijaństwa, jako Chrystusowość.

    Ad.6) Czy Ruch AA jest chrześcijaństwem ?
    Chrześcijaństwo jest Kościołem gromadzącym wyznawców Pana Jezusa Chrystusa i głoszącym tylko Jego. Czy w takim razie Ruch AA odrzuca wszelkich innych bogów, wyznając tylko Pana Jezusa Chrystusa i zwiastując tylko Ewangelię ? Nie !
    Tak więc Ruchu AA nie można zaliczyć do chrześcijaństwa.
    Ad.7) Czy 12 Kroków jest religią pogańską ?
    Jeżeli zgodzimy się z przedstawionymi powyżej definicjami religii i pogaństwa, to 12 Kroków jest przesłaniem religii pogańskiej.

    Ad.8) Czy Ruch AA jest religią pogańską ?
    Ruch AA nie jest Kościołem Pana Jezusa Chrystusa, nie głosi Ewangelii, nie prowadzi ludzi do społeczności z Panem Jezusem Chrystusem, proponując bałwochwalstwo „siły wyższej wg własnego upodobania i pojęcia” zamiast prawdziwego Boga.

    Tak więc Ruch AA jest bałwochwalczą, zwodniczą religią pogańską.

    Kreując jakąś „Siłę Wyższą” ruch ten powiela zwiedzenie jakiemu ulegli ludzie w czasie budowania wieży Babel, gdy „rzekli: Nuże, zbudujmy sobie miasto i wieżę, której szczyt sięgałby aż do nieba, i uczyńmy sobie imię...”
    Był to czas, gdy ludzie pamiętali, że był jakiś Bóg, wiedzieli, wierzyli w to, że istnieje Bóg. Jednocześnie mieli też świadomość umiejscowienia Boga; że Bóg jest w niebie.
    Mając wiele prawidłowych wiadomości na temat prawdziwego Boga powzięli pozornie dobry zamiar: dostać się do Boga poprzez ludzki wysiłek budując materialny sposób na dostanie się do nieba, aby tam być z Bogiem, lub żeby zająć Jego miejsce.
    Lecz nie w ten sposób można dojść do bliskiej relacji z prawdziwym Bogiem i nie rolą człowieka jest ustanawiać warunki tej relacji.
    Drugim błędem budowniczych wieży Babel było własne ustanowienie sobie bóstwa - podobnie jak w ruchu AA, twór ludzki: „uczyńmy sobie imię”.
    Nasuwają się wnioski; jaki koniec może spotkać ludzi, którzy powtarzają podobne błędy, grzechy, z przeszłości i ulegają powtórnie jakiemuś opisanemu wcześniej zwiedzeniu.
    Tamci w pradziejach ludzkości spróbowali na ludzki sposób dążyć do jakiegoś boga własnych wyobrażeń i zakończyło się to tym, że nie tylko nie dotarli do prawdziwego Boga, ale ich wysiłki zakończyły się zaprzestaniem wspólnego dzieła, a ich rozproszeniem, pomieszaniem ich języków.
    I podobnie dzisiaj wśród próbujących praktykować religię AA jest pomieszanie na temat osoby Boga, jest wspólne dążenie ale do własnych celów, a nie do życia z Bogiem i po Bożemu.
    Konfrontując Ruch AA z Biblią widać, że religie pogańskie funkcjonują podobnie niezależnie od obszaru geograficznego i czasookresu w historii.
    Z powyższego widać też, że diabłu i jego demonom nie przeszkadzają dążenia ludzi do Boga, byleby tylko nie dążyli prawdziwie i do prawdziwego Boga.
    Diabłu i jego demonom przeszkadza to, że ludzie mają świadomość istnienia Boga, ale dopóki ludzie poprzestają na samej świadomości istnienia Boga, dopóki świadomość Boga jest u ludzi wypaczona, to demony mogą się cieszyć, że ludzie mają społeczność z demonami, zamiast mieć społeczność z Bogiem.
    I tak Ruch AA łącznie z jego demonicznym przesłaniem jest wygodnym i skutecznym diabelskim narzędziem do zwodzenia nieraz nawet szczerych, szukających Boga ludzi. I mimo, że są oni gotowi poprawiać, przemieniać życie na lepsze, to na skutek podporządkowania się doktrynie 12 Kroków wolno im dokonywać zmian tylko w wybranych dzidzinach i to w ograniczony sposób. Najpoważniejsze zakazy odnoszą się do życia z Bogiem i zwiastowania Ewangelii, do ujawniania, demaskowania bałwochwalstwa 12 Kroków.
    Jak widać diabeł nie tylko zwodzi, oszukuje ludzi, ale i też zabezpiecza możliwość swojego ogłupiającego oddziaływania zabraniając dyskutowania na tematy zasad 12 Kroków.
  • AA pogaństwo zdemaskowane
    Rozdział 7

    BIBLIJNA DROGA DO TRZEŹWOŚCI
    von Finow

    A teraz rozpatrzmy jak wygląda porównanie:
    1. Wzorca Biblijnego, który służył autorom 12 Kroków do napisania karykatury zasad Boga,
    - 2) Tekstu 12 Kroków.
    3/ Zasad przesłania które mogłoby powstać gdyby zchrystianizować 12 Kroków.

    1. Współzależność słabości ciała i pokusy na grzech. Konieczność świadomości, że słabości naszego ciała mogą mieć wpływ na naszą uległość pokusom i grzechowi.
    K-1) Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem
    1/ Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec grzechu pijaństwa i wszelkich innych grzechów i że nasze życie zmierza donikąd.

    2. Pan Jezus Chrystus sprawcą wyzwolenia z grzechu pijaństwa, nadzieją na uzdrowienie z chorób jakie nastąpiły po latach trwania w nałogu.
    K-2) Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.
    2/ Uświadomiliśmy sobie i uwierzyliśmy, że tylko prawdziwy Bóg może uwolnić nas od grzechu, a także naprawić to, co zniszczyliśmy poprzez nasze grzeszne życie.

    3. Bóg objawiony w Jezusie Chrystusie jedynym prawdziwym Bogiem przynoszącym wybawienie - zarówno od wiecznego potępienia, jak i od niepotrzebnych utrapień i grzechów życia ziemskiego, gdy zapraszamy Go do naszego życia i gdy powierzamy Mu nasze życie.
    K-3) Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek go pojmujemy.
    3/ Nie widząc ratunku poza Bogiem powierzyliśmy Jemu całe nasze życie.

    4. O stanie człowieka przekonuje Bóg w sumieniu i prowadzi go do życia z czystym sumieniem.
    K-4) Zrobiliśmy gruntowny i odważny rachunek sumienia.
    4/ Szukaliśmy w Bożym Słowie, i w prowadzeniu Ducha Świętego prawdy, aby poznać swoją sytuację w odniesieniu do Boga, ludzi i otaczającego nas świata. Unikamy też postępowania sprzecznego z głosem naszego sumienia, weryfikując ten głos czy jest zgodny z Biblią.

    5. Grzechy wyznajemy Bogu ku wybaczeniu i uwolnieniu od trwania w grzechach, doradcom duchowym aby dostać poradę - jak oczyścić życie; ludzi skrzywdzonych prosząc o wybaczenie.
    K-5) Wyznaliśmy Bogu i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
    5/ Wyznaliśmy Bogu nasze grzechy, prosząc Go o ich wybaczenie, o oczyszczenie nas krwią Pana Jezusa Chrystusa, a także uporządkowaliśmy relacje z ludźmi.

    6. Gotowość do zrezygnowania ze zła, z grzechów, zniewoleń, a rozpoczęcia nowego życia z Bogiem i po bożemu. Narodzenie na nowo.
    K-6) Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
    6/ Podjęliśmy decyzję dążenia w Jezusie Chrystusie do wolnego od grzechów i zniewoleń życia.

    7. Prośba o wybaczenie grzechów. Modlitwa o uzdrowienie fizyczne i duchowe. Modlitwa o uwolnienie od nałogów - grzechów, o uwolnienie od złych wpływów w tym i demonicznych. Modlitwa o odkrycie talentów, odebranie powołania, o wyposażenie darami Ducha Świętego.
    K-7) Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
    7/ Trwamy pokorni przed Bogiem w dążeniu do świętości.

    8. Gotowość do nawrócenia się od złego, grzesznego życia do uporządkowanego życia z Bogiem i w pośród ludzi, i z ludźmi.
    K-8) Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
    8/ Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i zadośćuczyniliśmy im.

    9. Zdrowe, czyste przed Bogiem życie, uporządkowane w odniesieniu do Bożych zasad Pisma Świętego ST i NT, pełne miłości relacje z innymi ludźmi.
    K-9) Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było to możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
    9/ Staramy się żyć tak, aby przynosić chwałę Bogu, a innym ludziom aby czynić dobrze,

    10. Prowadzenie uświęconego życia w społeczności Ducha Świętego.
    K-10) Prowadziliśmy nadal rachunek sumienia, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
    10/ Żyjąc z Bogiem, w społeczności Ducha Świętego, staramy się żyć w sposób czysty przed Bogiem
    dążąc do coraz większego uświęcenia naszego życia.

    11. Usynowienie. Trwanie w zbawieniu, w społeczności z Bogiem i poddawanie się prowadzeniu Duchem Świętym.
    K-11) Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.
    11/ Nasze życie jest stałym procesem pogłębiania społeczności z Bogiem w studiowaniu Bożego Słowa, w modlitwie, w społeczności Bożego ludu. W Nim szukamy Jego drogi dla naszego życia.

    12. Gotowość do zwiastowania Ewangelii wszystkim ludziom.
    K-12) Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.
    12/ Narodzeni na nowo przez zanurzenie się w Panu Jezusie Chrystusie do nowego życia, w Jego Duchu żyjemy i ciesząc się ze sprawowanego zbawienia - od wiecznego potępienia i od konieczności życia w grzechu, staramy się nieść przesłanie Ewangelii wszystkim ludziom.

    Chciałbym teraz przeanalizować sens proponowanych powyżej dróg, jakie wartość niosą przesłania poszczególnych ww. zestawów.
    Celem niniejszego opracowania jest nie tylko zajmowanie się krytyką wartości ruchu opartego na przesłaniu 12 Kroków, ale również znalezienie odpowiedzi; jaka droga jest prawdziwa.
    Wcześniej, w 2 rozdziale analiza 12 Kroków pokazała, że 12 Kroków stanowi zlepek zaleceń, które mogą mieć rzeczywisty, ale ograniczony wpływ na przemianę życia człowieka i tylko w niektórych dziedzinach tego życia. Nie porządkują jednak relacji człowieka w odniesieniu do prawdziwej osoby Boga, a także powierzchownie regulują relacje pomiędzy ludźmi.
    Przyglądając się 12 Krokom zauważyliśmy, że są one pewnym odzwierciedleniem prawd i zasad Biblii. Jednak to wrażenie jest bardzo zwodnicze, gdyż związek 12 Kroków z Biblią tak naprawdę jest luźny, a spójność z Biblią pozorna. Przyrównując 12 Kroków do pierwowzoru Biblii zauważamy, ze wzorzec Bożego Słowa jest o „niebo” lepszy, a to z tej prostej przyczyny, gdyż Pismo Święte:
    - mówi o prawdziwym Bogu i zachęca do życia z kimś prawdziwym, z autentyczną osobą Boga,
    - zasady Bożego Słowa prowadzą nas do prawdziwej społeczności z istniejącym Bogiem,
    - podane zasady - gdy są zgodne z Biblią, to nie prowadzą nas do bałwochwalstwa,
    - podane zasady pochodzą od samego Prawdziwego Boga, a nie są cudacznymi ludzkimi wymysłami,
    - podane zasady pochodząc od samego Boga nie pochodzą od zwodzących demonów,
    - podane, przekazane przez Słowo Boga zasady są rzeczywiście obowiązujące na stworzonym przez Boga świecie, a dla człowieka najbardziej korzystnym jest przestrzeganie Jego zasad i praw,
    - Bóg stwórca wie najlepiej jak są stworzeni ludzie i gdy to On podpowiada ludziom jak należy żyć, to wtedy ludzie mogą liczyć na najbardziej błogosławione, owocne życie.
    Jednak gdy analizujemy biblijne zasady na których wzorowali się autorzy 12 Kroków, to ich zbiór jako pewna całość nie odzwierciedla całościowego przesłania Biblii.
    Okazuje się, że autor 12 Kroków nie przeanalizował Biblii i nie zrobił sobie najpierw skrótu z całego przesłania Biblii, aby później na tej podstawie zrobić takie „świeckie” - ale mające komplementarny sens, przesłanie terapeutyczne.
    To nie Biblia jest fundamentem, wzorcem wyjściowym dla 12 Kroków.
    To nie całościowe przesłanie Biblii jest wzorcem wyjściowym, które po powierzchownych modyfikacjach stało się takim uniwersalnym, ponadkulturowym, ponadkościelnym sposobem na wychodzenie z pijaństwa.
    12 Kroków ma w rzeczywistości bardzo luźny związek z Bożym Słowem, jest zbiorem tekstów w których używa się slangu na pozór biblijnego, który mówi o Bogu, o duchowości, który ma pozornie dobre cele, a w rzeczywistości jest to zwodnicze demoniczne oszustwo.
    12 Kroków to:
    - wyrwane z Biblii, oraz z kontekstu Biblii niektóre z jej zasad,
    którym odebrano ich biblijny charakter,
    - zbiór zasad z którego wyeliminowano prawdę o prawdziwym Bogu,
    - zbiór zasad, z którego usunięto prawdziwe przesłanie Boga do ludzi,
    - tekst namawiający do rozpoczęcia bałwochwalstwa i trwania w bałwochwalstwie,
    - przesłanie zachęcające do propagowania zwodniczego przesłania 12 Kroków i bałwochwalstwa jednocześnie dogmatycznie zakazujące weryfikowania tego przesłania.
    I to razem wzięte jest zaserwowane ludziom jako antidotum na grzech pijaństwa, który uzewnętrznia się jako alkoholizm, a jest zniewoleniem o charakterze somatycznym, psychicznym i duchowym powstałym na skutek bezbożności.
    Somatyczny - cielesny, gdyż po określonej dawce niektórych trucizn (alkohol, narkotyki, nikotyna) organizm najpierw zaczyna tolerować truciznę (zostają stłumione, zniszczone mechanizmy obronne) a później przyzwyczaja się do coraz większych dawek, aż w końcu przy braku trucizny zaczyna odczuwać skutki braku trucizny tzw. głód alkoholowy, narkotykowy, nikotynowy.
    Psychiczny - umysłowe, mające wpływ na zdolność do pewnego działania lub niezdolność w zależności od poddania się czynnikowi zakłócającemu trzeźwość np. pokonywanie wstydu, dla odwagi, na bezsenność, dla humoru, jako stymulator nastroju, samopoczucia, dla stłumienia świadomości nie do zniesienia, bólu...
    Duchowy - związany z oddziaływaniem niewidzialnego świata istot duchowych, jak np. strach przed zaprzestaniem brania stymulatora zakłócającego - alkoholu, gdyż w miarę trzeźwienia przychodzą zjawy, duchy straszące pijącego. Szybko powraca on do picia, aby zjawy odeszły, lub aby w pijanym zwidzie wyłączyć działanie umysłu, postrzegania rzeczywistości. Picie dla stłumienia świadomości z powodu notorycznie pojawiających się zwidów, duchów demonicznych nieraz o przerażającym wyglądzie potworów, robactwa, znajdowania się w sytuacjach zagrożenia.

    Odnosząc się krytycznie do 12 Kroków mamy prawo żądać czegoś prawdziwego, czegoś co pomaga lepiej w uwalnianiu od związania pijaństwem, co pomaga lepiej i prawdziwie porządkować życie każdego nietrzeźwego.

    Przy założeniu, że jest ktoś taki jak prawdziwy Bóg, stwórca nieba i ziemi z ludźmi, kto jest dysponentem wszelkiej wiedzy, kto ma wszelką moc, to najlepszą rzeczą będzie mieć z tym Bogiem jak najlepsze relacje, mieć poznanie Jego wymogów, wiedzieć po co człowiek jest na ziemi i jaki jest cel życia człowieka.

    Jako myślący człowiek mamy prawo zrobić sobie założenie, że jeżeli konstrukcja wszechświata i człowieka jest przemyślanym przedsięwzięciem, to także istnienie człowieka powinno poddawać się sensownemu uporządkowaniu.
    A jeżeli Stwórca tak precyzyjnie i logicznie wszystko stworzył - łącznie z ziemią jako miejscem zamieszkania dla ludzi których kocha, to powinien też podpowiedzieć ludziom, na czym polega życie na ziemi i jakie są tego życia prawidłowe zasady, po co istnieje i dokąd zmierza człowiek. Gdy założymy sobie, że Biblia jest właśnie tym zbiorem podpowiedzi Boga i gdy po sprawdzeniu okazuje się to prawdą, to nie zostaje nam nic innego jak pójście w kierunku osoby Boga wg Jego Słowa.
    Możemy teraz przyjrzeć się osobie jakiegoś hipotetycznego pijaka - alkoholika. Pije, jest mu źle, cierpi, nie widzi drogi wyjścia ze swojej przerażającej sytuacji życiowej, nie wierzy ludziom ani w ludzi, nie wierzy kościołowi, duchownym, nie wierzy że istnieje ktoś taki jak Bóg ani w to, że ten jakiś Bóg może mu pomóc. Po prostu w nic nie wierzy, na wszystkich się zawiódł, nie potrafi sam sobie pomóc ani nikt nie chce mu pomóc. Stracił rodzinę mimo że rodzina żyje, stracił mieszkanie mimo że dom stoi, nie ma pracy, często chodzi głodny, brudny, śmierdzący, nie ma się gdzie umyć, odwszawić, wyleczyć ze świerzbu, wypocząć, wyspać w schludnych i bezpiecznych warunkach... Jedna wielka udręka i beznadzieja.
    I co może taki człowiek zrobić, co powinien zrobić, aby jego życie się odmieniło, aby przestał cierpieć, aby zaczął żyć jak człowiek, aby zaczął żyć dobrze, prawidłowo i żeby odkrył jaki jest jego cel jako człowieka i jak trafić prawidłowo do tego celu?
    Można być człowiekiem, który nie wierzy w istnienie Boga. Co wtedy zostaje człowiekowi? Uwierzyć w istnienie Boga.
    Tak więc dany człowiek zaczyna sobie uświadamiać, że istnieje jakaś siła wyższa, jakaś ni to inna cywilizacja, wyższa inteligencja, że istnieje życie w innym wymiarze, że jest być może jakieś UFO, że być może istnieje jakiś Bóg, tylko jaki...? I co mu to daje?
    Ale dlaczego ma wierzyć, że ta osoba, ta wyższa forma bytu o jakiej mówi dany kościół, dana religia, jakaś grupa ludzi mająca nawet nadnaturalne przeżycia, doznania, obserwacje, przemyślenia… że jest akurat tą prawdziwą osobą Boga...? Nie może się zdecydować, sprawdza, zastanawia się, i co mu to daje? I w którymś momencie po wielu osobistych doświadczeniach, analizach, przeżyciach dany człowiek uświadamia sobie, zaczyna wierzyć, że istnieje jakiś prawdziwy Bóg. I co mu to daje?
    Po dalszych sprawdzeniach, obserwacjach, analizach, zaczyna wierzyć, że Bogiem prawdziwym jest Bóg opisany w Biblii. I co mu to daje?
    Biblia mówi, że wiara w Boga jest bardzo ważna, ale mówi też: „Ty wierzysz, że Bóg jest jeden? Dobrze czynisz; demony również wierzą i drżą.” Jak.2,19. Tak więc można mieć wiarę w Boga, ale ta wiara może być na poziomie wiary demonów. Jaka jest w takim razie twoja wiara, czym różni się od wiary demonów? Wiesz, nie wiesz? Jeżeli nie wiesz, to prawdopodobnie niewiele różni się od wiary demonicznej. A czy oczekujesz po swojej wierze tego samego co demony; wiecznego potępienia, cierpienia, wiecznego odrzucenia od Boga? Czy jednak oczekujesz od Boga czegoś więcej. Oczekując tego samego co demony, już na ziemi doznajemy różnych dolegliwości, które są niczym innym, jak pewnym przedsmakiem o wiele gorszych cierpień na przyszłość nie ograniczonych w swoim trwaniu tylko do życia ziemskiego, ale mających trwać też w wieczności, o ile nie będziemy mieć prawidłowych relacji z Bogiem. Ale my przecież oczekujemy polepszenia naszej sytuacji, a nie jej pogarszania i to w każdym wymiarze trwania istnienia człowieka. W takim razie moja wiara powinna być różniącą się od wiary demonów.
    Demony wierzą, ale mimo świadomości Boga są Bogu nieposłuszne. Tak więc aby moja wiara różniła się od wiary demonów musi być przede wszystkim wiarą posłuszną Bogu.
    I człowiek raptem uświadamia sobie, w jak nieprawidłowy sposób żył dotychczas przed Bogiem. Biblia nazywa taki moment w życiu człowieka upamiętaniem (gr.metanoian - czyt. metanoia, tłumaczone jako upamiętania dosłownie znaczy: zmiana myślenia)
    W Biblii jest kilka zwrotów, które na język polski są tłumaczone jako upamiętanie. I tak właśnie należy rozumieć upamiętanie (jako zmianę myślenia), gdyż oryginalne znaczenie greckiego pierwowzoru mówi; Dz.2,38; 3,19; zmieńcie myślenie; Łk.24,47 zmiana myślenia; Mt,4,17zmieniajcie myślenie. Tak więc człowiek jest zachęcany po pierwsze do zmiany myślenia, i po drugie zawsze w kontekście upamiętania - zmiana tego myślenia ma prowadzić, do konkretnych efektów np. Dz.2,38 „Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych,...”, Dz.3,19 „...upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze,” Łk.24,47 „...upamiętanie dla odpuszczenia grzechów.” Mt.4,17 „...Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios.”
    Używając dzisiejszego języka można powiedzieć, że człowiek w którymś momencie zreflektował się, uświadomił sobie, że jest nie w porządku przed Bogiem, że jest zgubiony. Zmienił swoje dotychczasowe myślenie (raczej stan bezmyślności) i uświadamia sobie że jest źle, że ma niewłaściwy stosunek do własnego życia - gdyż dotychczas nie brał w swojej egzystencji pod uwagę najważniejszego czynnika: Boga, i że w efekcie ma nieprawidłowy, zły, stosunek do osoby Boga. I co mu to daje?
    Uświadomienie sobie swojego funkcjonowania jako nieprawidłowego w odniesieniu do osoby Boga jest uświadomieniem sobie grzeszności postawy.
    Jeżeli człowiek ma żyć na ziemi w prawidłowy sposób, jeżeli życie pośród ludzi ma jakieś określone przez Boga zasady i określają one prawidła relacji międzyludzkich, jeżeli stosunek do Boga, relacje z Bogiem są ściśle przez Boga określone, jeżeli jedynymi prawidłowymi celami dla człowieka są wytyczne Boga, a my w tych wszystkich dziedzinach chybiliśmy, to tak właśnie Biblia określa zjawisko grzechu: jako chybienie celu.
    Starożytny Grek gdy rzucał do celu dzidą i nie ucelował, to po takim rzucie wykrzykiwał ...hamartia.
    I takiego wyrazu używa Biblia na określenie, które tłumaczymy na język polski jako „grzech”. Sensem wyrazu grzech jest opisanie postępowania człowieka, który nie trafia do celów wytyczonych i przeznaczonych mu przez Stwórcę. I to nietrafianie do celu ma odniesienia do całej rzeczywistości w której istnieje człowiek. Tyczy się to funkcjonowania człowieka:
    - na ziemi, pośród przyrody, materii nieożywionej, tzw. bogactw naturalnych ziemi,
    - w relacjach pomiędzy ludźmi, tymi w najbliższej rodzinie, wśród znajomych, obcych, ludzi innych krajów i kontynentów,
    - w relacji do Boga takim, jakim On jest,
    - w odniesieniu do istot duchowych; poddanych Bogu np. aniołów, jak i duchów wrogich Bogu - np. demonom.
    Zdarza się myślenie o grzechu jako o utrudnianiu człowiekowi życia przez cały system zakazów i nakazów Boga, jakby Bóg czerpał zadowolenie z krępowania naszej niezależności przeszkadzając nam robić niektóre rzeczy.
    Jednak, gdy uświadomimy sobie, że człowiek jest skonstruowany do;
    - oddychania czystym powietrzem, a nie dymem,
    - do wolności, a nie do więzienia i zniewoleń,
    - do trzeźwości, że lepiej się żyje człowiekowi trzeźwemu (w każdym wymiarze trzeźwości),
    - do życia w miłości, że człowiek jest osobowością pragnącą miłości (Bóg jest miłością),
    - do dobrych relacji z innymi ludźmi, do życia w rodzinie i społeczności innych ludzi,
    - do nie uciążliwego życia, że człowiek jest stworzony, aby nie męczyć się, nie skracać sobie życia niepotrzebnie,
    - do zbawionego życia wolnego od grzechu i wiecznego potępienia,
    że celem człowieka jest zbawić swoją duszę IP.1,9 na wieki Rz.6,22, zdobyć nagrodę w górze Flp.3,14 być na wieki z Bogiem Obj.7,9-17, a te cele najlepiej osiągnąć postępując zgodnie z podpowiedziami Boga, to raptem okazuje się, że najlepiej dla człowieka, gdy porządkuje swoje życie poddając się Bogu.
    Po zrozumieniu istoty grzechu - jako nie trafianiu do celu, okazuje się, że zmienia się też nasze dotychczasowe pojęcie niezależności, wolności. Okazuje się, że życie bez Boga, wbrew Bogu to nie była wolność, a samowola, że życie w sposób pozornie niezależny było poddaństwem błędom, grzechom, zwodzeniom demonów. Była to niezależność od Boga kosztem zależności od niszczących nas wpływów pokus, grzechów, ludzi i demonów.
    Zrozumiałem istotę, sens grzechu. I co mi to daje?
    Jeżeli nie podejmujemy żadnych praktycznych kroków, jeżeli nie wyciągamy wniosków i dalej pomimo świadomości istnienia Boga, mimo wiedzy na temat obowiązujących Jego zasad dalej pędzimy dotychczasowe życie, to sama świadomość, jakby sama wiedza encyklopedyczna, biblijna zmienia, zwiększa tylko zakres wiedzy. Ale nasze życie dalej pozostaje niezmienne, dalej będziemy popełniać te same błędy, dalej powielać będziemy stare grzechy i ponosić niezmiennie ich konsekwencje.
    Chyba że...? Podejmiemy świadomy wybór aby dokonać zmiany naszego życia.
    I na tym w przybliżeniu polega sens 12 Kroków. Dokonaj jakiegoś wyboru - jakiego? Nieważne, dokonaj, nawet jeżeli to będzie twoje fantazjowanie z jakąś siłą wyższą. To sama zmiana jest czymś dobrym, a niepicie jest lepsze bez względu na sposób drogi do trzeźwości. Ale co mi to daje?
    Można też zdeklarować się że mam dosyć dotychczasowego życia i że ze względu na: w tym miejscu terapeuci, psychologowie, próbują znaleźć jakichś motyw dla udręczonego grzesznika, który byłby wystarczającą zachętę dla zaprzestania picia np. nie pij będziesz zdrowszy, odzyskasz pracę, staniesz się bogatszy, rodzina cię przyjmie, odzyskasz status społeczny, pozycję zawodową, będziesz kimś...
    I co mi to daje?
    Rzeczywiście można postanowić żeby nie pić, można się zawziąć, naprężyć i przestać pić. Można wytrzeźwieć od alkoholu i poprawić sobie życie w różnych dziedzinach. Ale czy to jest maximum tego co może, co powinien zrobić człowiek trwający przez lata w jakimś zniewoleniu, grzechu?
    Jest też jeszcze jeden powód będący najlepszą motywacją i mający najlepszy wpływ na podjęcie decyzji celem uporządkowania życia człowieka. Jest to osoba Boga i fakt uświadomienia sobie prawdy o Bogu.
    W którymś momencie człowiek uświadamia sobie, że Bóg istnieje, że jest stwórcą wszechświata z ziemią i ludźmi na niej, i że człowiek nie tylko może prawidłowo i dobrze żyć na ziemi, ale i też że jest odpowiedzialny przed Bogiem. I można na tej świadomości poprzestać. Ale i też można postanowić wyciągnąć z tego faktu prawidłowe wnioski, można podjąć praktyczne kroki na drodze do uporządkowania swojego życia w obliczu Boga. I dopiero teraz jest szansa, że w naszym życiu przejdziemy od fazy uświadamiania sobie własnej rzeczywistości z odniesieniem jej do Boga, od fazy zmiany myślenia, do fazy czynów, kroków zmieniających radykalnie nasze funkcjonowanie na prawidłowe; przede wszystkim w relacjach z Bogiem. Chcę żyć z Bogiem i po bożemu.
    Jeżeli jest to moja szczera uczciwa decyzja życiowa - a nie tylko słowna deklaracja, to wiadomo, że powinienem to życie w jakiś sposób rozpocząć i następnie je w prawidłowy sposób kontynuować.
    Uświadomiwszy sobie, że karą za jeden choćby grzech który popełnia człowiek jest śmierć (i może to być karząca natychmiastowa śmierć np.Ananiasz i Safira Dz.5,1-10, jak i śmierć druga - wieczne potępienie Obj.20,14-15), należy jak najszybciej zrobić wszystko co tylko należy, aby uzyskać... może amnestię? Amnestia wypuszcza zza krat, skraca część kary, ale nie oczyszcza akt. Np. przy pierwszym popełnionym po amnestii przestępstwie możemy powtórnie wrócić za kraty odsiadując także zaległe wyroki. Tak więc nie chodzi tu o jakieś uchylenie się, o wymiganie się od części kary, o jakieś zatuszowanie grzechów, czy o udawanie, że się nic nie stało. Potrzebujemy ponadczasowego nieograniczonego uwolnienia nas od konieczności poniesienia kary poprzez wybaczenie nam naszych win przez Tego, wobec którego zawiniliśmy. A każdy grzech zwrócony jest przeciwko Bogu - mimo że nieraz krzywdzonymi mogą być ludzie, zwierzęta, niszczone zasoby ziemi, gdyż to Bóg jest gospodarzem, właścicielem ziemi i wszystkiego co ją napełnia (Ps.8; 148;), tak więc robienie bałaganu w ogródku nie jest skierowane przeciwko samemu ogrodowi, ale przede wszystkim przeciwko ogrodnikowi...
    Jeżeli nie chcę ponosić kary od kogoś w stosunku do kogo zawiniłem, to jedynym prawidłowym na to sposobem będzie uzyskanie odstąpienia od kary od osoby wobec której popełniłem zło. I to odstąpienie od kary mogę uzyskać tylko w sposób określony przez...; w tym przypadku Boga.
    „Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę.” Iz.43,25. I na całe szczęście jako ludzie mamy szczegółowe, precyzyjne dane od Boga jak uzyskać od Niego wybaczenie naszych grzechów. Rzeczywiście w wielu miejscach Boże Słowo mówi o możliwości wybaczenia nam naszych grzechów, gdy tylko wyznamy je Bogu prosząc Go o ich wybaczenie. „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości.” IJ.1,9. Czy jednak wszystkie grzechy? Tak!
    „...Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna.” Iz.1,18. Z drugiej strony „Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.” IJ.1,10.
    Tak więc wyznaję moje grzechy Bogu i co mi to daje?
    Na skutek mojej szczerej skruchy i wyznania mam wybaczone grzechy, jestem oczyszczony od grzechów Hbr.1,3, mam oczyszczenie z wszelkiej winy Jer.33,8, mamy pokój z Bogiem. Tak więc nie muszę ponosić kary przed Bogiem, nie muszę się obawiać wiecznego potępienia, odrzucenia od Boga na wieki. Równocześnie mam otworzoną możliwość nawiązywania coraz bliższej relacji z Bogiem. Mamy też możliwość coraz lepszego, coraz bardziej prawidłowego życia jako człowiek na ziemi, pośród ludzi.
    Są otwarte przed nami możliwości, ale są jednocześnie potrzebne nasze decyzje, nasze idące za decyzjami działania.
    Pismo Święte podaje kilka dziedzin, kilka sposobów w jaki człowiek może, powinien się zmieniać.
    Gdy jesteśmy już oczyszczeni z naszych grzechów, dobrze jest zaprosić do swojego życia Pana Jezusa Chrystusa, aby zamieszkał w nas i rządził naszym życiem, porządkował nas, abyśmy mieli z Nim stałą relację Oto stoję u drzwi i kołaczę; jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał, a on ze mną.” Obj.3,20; J.1,12.

    Gdy zaprosiliśmy do swojego życia samego Boga w Jezusie Chrystusie, to nie wypada, nie należy żyć dalej po staremu. Przychodzi czas na nawrócenie się ITes.1,9. A to oznacza podjęcie świadomej decyzji i pójścia za tą decyzją odwrócenia się od wszystkiego co było przeciwne Bogu, a rozpoczęcie życia poddanego Bogu w każdej dziedzinie.
    Co trzeba robić, aby odwracać się od grzechów? Po pierwsze nie grzeszyć, ale i także unikać ludzi, sytuacji, miejsc, zachowań, przedmiotów, poprzez które mógłbym łatwo ulec grzechowi. To w praktyce objawia się często np. „odbiciem od towarzystwa” z którym nie tylko wspólnie spędzaliśmy czas, ale też często tkwiliśmy w grzesznych nałogach, w grzesznych związaniach, w grzechu.
    Czy to oznacza, że teraz mam być sam? Nie. Bóg przewidział tę sytuację i aby ludzie nie odczuwali samotności dał im jako sposób na życie małżeństwo, rodzinę, Kościół, samego siebie. To ludzie zaniedbujący swoją rodzinę, żyjąc bez związków z Kościołem Chrystusa, bez Boga odczuwają pustkę i próbują zapełnić ją nałogami, towarzystwem podobnych sobie zagubionych grzeszników, grzechem.
    Tak więc odwracając się od grzesznych środowisk, normalniejąc, (bo normalnie to tylko z Bogiem i po bożemu) dostajemy rodzinę - nieraz ją po prostu odzyskujemy, znajdujemy nowe środowisko braci i sióstr w Chrystusie, zaczynamy mieć nowe zajęcia, nowy sposób na życie. Powstaje też pewne ciekawe zjawisko; po pewnym czasie zauważamy, że dotychczasowe zajęcia, rozrywki, grzeszki przestają nas bawić, stają się dla nas obrzydliwością i nikt nie musi nam zabraniać robić tego czy tamtego. Raptem okazuje się, że gdy nawet ktoś chce nas namawiać do starych rzeczy, to już tego nie chcemy i to nawet odnośnie spraw, których tak bardzo baliśmy się stracić na wypadek zostania chrześcijaninem.
    Jednocześnie realnie zbliżamy się do Boga
    po pierwsze: unikając tego wszystkiego co oddala nas od Boga, a więc oczyszczając nasze życie z grzechów poprzez ich wyznawanie Bogu, a także unikając grzeszenia,
    po drugie: praktykując to wszystko, co przybliża nas do Boga, a więc;
    - studiowanie Bożego Słowa które pozwala nam poznawać osobę Boga, Jego zasady, Jego prawa dotyczące relacji z Bogiem i pośród ludzi,
    - modlitwę, która pozwala nawiązywać nam bezpośrednią społeczność z Bogiem,
    - biorąc udział w życiu Kościoła, uwielbiając wspólnie Boga, słuchając
    nauczania, obserwując i odbierając działanie Boga (także to nadnaturalne), słuchając świadectw o Bożym działaniu, czerpiąc ze wspólnoty ludu Boga i udzielając z siebie wspólnocie,
    - angażując się w głoszenie Dobrej Nowiny o Bogu i Jego Królestwie.
    Jak wielu ludzi chciałoby rozpocząć życie na nowo. Jak wielu dostaje dreszczy na samą myśl o tym co robili, czym się zajmowali, czego się dopuścili, jakie skutki musieli, czy muszą płacić za swe czyny. Jak wielu chciałoby cofnąć czas i rozpocząć życie w którymś momencie jeszcze raz.
    Wiemy dobrze że jest to niemożliwe. A jednak...
    Bóg mówi o pewnej możliwości narodzenia się na nowo, a wręcz obliguje ludzi, żeby to zrobili.
    „...jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego.” J.3,3.
    Jest to dziwny wymóg Boga, ale czy możliwy w praktyce i jeżeli tak to w jaki sposób?
    Boże Słowo jest bardzo logiczne i poddaje się sprawdzaniu. Tak więc jeżeli Biblia mówi, że narodzenie się na nowo jest rzeczywiście możliwe, to powinno to zaistnieć. Czy można wejść do łona matki będąc dorosłym człowiekiem? Nie znam takiego przypadku. A czy można cofnąć czas, aby jeszcze raz rozpocząć życie unikając tym razem błędów, przestępstw, grzechów za które dzisiaj cierpimy np. więzienie, utratę zdrowia, rodziny, pracy, majątku, życia ludzi...? Czasu też nie da się cofnąć. Ale czy nie można rozpocząć życia tak, jakbyśmy się dzisiaj narodzili, jakbyśmy w dniu dzisiejszym raptem pojawili się na ziemi nie mając żadnej przeszłości, nie mając żadnych doświadczeń, tradycji, przyzwyczajeń, upodobań, przekonań...? Ze świadomością czasu przeszłego, ale z postanowieniem, że od dzisiaj całe moje życie będzie poddane absolutnej Prawdzie - Panu Jezusowi Chrystusowi, jego osobie, jego nauce, jego przesłaniu.
    Czy nie jest możliwe rozpoczęcie w dniu dzisiejszym życia na nowo? Jest to możliwe, gdyż tak mówi Słowo Boże i potwierdza to praktyka wielu chrześcijan. Jeżeli jestem wolnym i myślącym człowiekiem, jeżeli podejmuję decyzję, że nie chcę więcej żyć od grzechu do grzechu, błądząc, czyniąc zło krzywdzić ludzi, przeciwstawiając się Bogu i Jego Prawu, to potrzebne są 3 rzeczy.
    1/ Podjęcie świadomej i uczciwej w stosunku do samego siebie decyzji (a nie złożenie gołosłownej
    deklaracji) o rozpoczęciu od dnia dzisiejszego życia jakby od nowa; z Bogiem i po Bożemu.
    2/ Już to samo rozpoczęcie powinno nastąpić także po Bożemu. Biblia naucza w tej kwestii - „...jeśli się kto nie narodzi z wody...”J.3,5, że potrzeba jest przejść przez chrzest jako przez to, co wyznaczył Bóg jako następny krok po uwierzeniu człowieka w istnienie Boga i Bogu. Oczywiście zarówno chrzest jak i człowiek chrzczony winni wypełniać Boże uwarunkowania. I jako że człowiek składa się z ciała, ducha i duszy (Hbr.4,12), to narodzenie na nowo ma obejmować nie tylko widzialną, materialną część człowieka (łącznie z materialnym, widzialnym zamanifestowaniem tego faktu poprzez obserwowalny chrzest), ale także ma zaistnieć w człowieku niematerialnym - jego duchu i duszy, jego niewidzialnych zamiarach i myślach serca. I tą część przemiany obejmującą człowieka wewnętrznego, niematerialnego, bierze na siebie także Bóg. „...jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego.” J.3,5-7. „...co się narodziło z Ducha, duchem jest.”
    Jak z powyższego widać Bóg objawiając w Słowie swoje zasady prowadzi człowieka krok po kroku oczekując od człowieka decyzji i czynów, a sam daje to, czego człowiek sam z siebie nie może wykrzesać. A to Królestwo Boże jest czymś bardzo konkretnym, czego tak często człowiek pragnie, do czego bezwiednie dąży - a nieskutecznie gdyż nie zna Boga ; „Albowiem Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, lecz sprawiedliwość i pokój, i radość w Duchu Świętym.” Rz.14,17.
    Podjąłem świadomą decyzję życia z Bogiem i po Bożemu, poszedłem za tą decyzją i ci mi to dało?
    Jestem nowym stworzeniem w Panu Jezusie Chrystusie IIKor.5,17, abym nowe życie prowadził Rz.6,4, ...wszystko stało się nowe”IIKor.5,17. Mimo że dalej żyję na tej samej ziemi, wśród tych samych ludzi, z podobnymi codziennymi problemami i obowiązkami, to żyję już inaczej, „...żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus...” Gal.2,20.
    Moje życie zostało uświęcone (oddzielone od grzechu, od życia wrogiego Bogu) poprzez obmycie mnie krwią Pana Jezusa Chrystusa, oraz poprzez zamieszkanie we mnie Ducha Świętego IKor.3,16-17. I mogę dalej je uświęcać poprzez unikanie grzechów jak i przez zbliżanie się coraz bardziej do absolutu świętości Boga. Zbliżając się do Boga odbieramy także to co Bóg ma dla nas. Nasza osobowość zostaje przemieniona i owocujemy poprzez „...miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość,” Gal.5,22-23, tym co wypływa z Ducha Świętego. Jednocześnie zanikają i znikają całkowicie w nas „...wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwo, pijaństwo, obżarstwo, i tym podobne;...” Gal.5,19-21 - całe spektrum grzesznego zła. Zmienia się nasz charakter, zmienia się i odnawia nasze myślenie „...przemieńcie się przez odnowienie umysłu swego.” Rz.12,2, odnawia się w duchu umysł Ef.4,23 zmieniają się nasze ziemskie cele i priorytety „...Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek czynicie, wszystko czyńcie na chwałę Bożą.” IKor.10,31, nasz rozkład dnia Hbr.10,25, zajęcia, przyjemności ITes.16-23.
    Modlitwa, studiowanie Bożego Słowa, post, udział w nabożeństwach, bezinteresowne pomaganie będącym w potrzebie, dawanie dziesięciny, ograniczanie własnej konsumpcji aby wygospodarować środki na Boże cele...
    Kiedy żyję w zmieniony sposób i w bliższej społeczności z Bogiem, to zwiększa się moja świadomość odnośnie otaczającej mnie rzeczywistości jak i mądrość wypływająca od Boga. Żyjąc inaczej raptem odkrywam zdolności, umiejętności, talenty. Gdy żyłem bez Boga każdy dzień, każdy tydzień, każde wakacje, całe życie było wymyślaniem zajęć, celów, rozrywek dla zabicia czasu, dla znalezienia sensu istnienia, dla zdobycia wyższej pozycji społecznej, dla spełnienia się... A tu okazuje się, że nie musimy niczego wymyślać, tylko że rozwijamy dotychczas znane nam talenty, odkrywamy uśpione i na dodatek nie musimy niczego wymyślać, tylko poddając się Bożemu prowadzeniu wchodzimy w nasze powołanie; w to, w czym się najlepiej czujemy, w czym jesteśmy najbardziej owocni, do czego jesteśmy najbardziej predestynowani, jakby przeznaczeni.
    Wchodząc w powołanie nie jesteśmy skazani tylko na samych siebie, na własne siły talenty, możliwości. Żyjemy także wspólnie z Kościołem i razem z innymi braćmi i siostrami uzupełniamy się, wspieramy, uczymy innych i jesteśmy uczeni. Pomagamy innym i sami doznajemy pomocy.
    Ale i tak te nawet wspólne ludzkie możliwości są ograniczone. Potrzebujemy jeszcze bezpośredniego Bożego wsparcia.
    Jak pisałem wcześniej posługujemy się już talentami, weszliśmy w nasze powołanie i do tego wszystkiego mamy jeszcze możliwość odebrania charyzmatów Ducha Świętego, które są nadnaturalnym wyposażeniem Boga dla chrześcijanina ku wsparcia ich ludzkich wysiłków, dla umożliwienia im osiągnięcia maksymalnej sprawności w ich życiu w wymiarze materialnym jak i duchowym. Te dary Ducha Świętego mają wymiar jakby naturalny: mowa mądrości, mowa wiedzy, wiara, ale i też mają wyraźny wymiar ponadnaturalny jak dar uzdrawiania, czynienia cudów, dar proroctwa, rozróżniania duchów, różne rodzaje języków, dar wykładania języków.
    Nie zagłębiając się szczegółowo w pełne duchowe aspekty każdego z darów widzimy, że udzielającym ich jest suwerenny Duch Święty. A Jego wyposażenie dla wierzących ma na celu wspieranie wierzących w ich społeczności z Bogiem, otrzymywanie bezpośredniej pomocy w formie korekty przez proroctwo, objawiania tajemnic odnośnie świata duchowego, walki duchowej, otrzymywanie od Boga wsparcia dla żyjącego Kościoła oraz poprzez wspieranie wierzących pomaganie im w zwiastowaniu Ewangelii o Królestwie Bożym.
    Tak więc uświęcenie obejmuje bardzo szeroki zakres coraz bliższej społeczności z Bogiem z czego wypływają bardzo konkretne efekty w życiu każdego uświęcającego się człowieka.
    Wśród ludzi nie znających Boga spotyka się określenie mówiące o tzw. życiu na full, o pełnym życiu, o realizowaniu się w pełni. I tą pełnię można rzeczywiście uzyskać, ale tylko pozwalając się Bogu uruchomić, użyć, wykorzystać dla Jego celów Jemu na chwałę.
    I gdy już mamy pewność zbawienia poprzez przyjęcie zbawiającej ofiary na krzyżu Pana Jezusa Chrystusa, gdy nasze życie zostało uwolnione od zła, grzechu, poniewierki, beznadziei a w zamian za to otrzymaliśmy zupełnie nowe, błogosławione, ekscytujące, radosne, sensowne życie, to nie trzeba nas wiele namawiać, żebyśmy zechcieli się dzielić z innymi tymi wspaniałościami które otrzymaliśmy od czasu rozpoczęcia życia z Bogiem.
    I zaczynamy głosić Boga, Jego chwałę, Jego dzieła - po prostu Dobrą Nowinę o zbawiającym od wiecznego potępienia, ale i też od wszelkiego grzechu, przekleństwa, zniewolenia, nędzy, cierpienia Bogu objawionym ludziom w Panu Jezusie Chrystusie.
    O wartości głoszenia tej Nowiny najlepiej świadczy to, że sam Bóg zaleca ją głosić na całym świecie Mk.16,15 wszystkim narodom Mt.28,19. O tym jak bardzo Bogu zależy na ginących ludziach i jak ważne musi być to głoszenie niech świadczy osobiste zaangażowanie się Boga w mocy Ducha Świętego w to dzieło Dz.1,8.


    Dla orientacji jeszcze raz możemy przeanalizować wartość 12 Kroków ale tym razem w porównaniu do Bożego przesłania Dobrej Nowiny:

    1/ Doszedłem do wniosku, że tak złe i bezsensowne życie nie musi być udziałem człowieka i uwierzyłem, że musi istnieć jakiś Bóg, ktoś mający decydujący głos odnośnie istnienia świata, i ludzi i że musi być możliwość prawidłowego życia na ziemi.
    K-1) Przyznaliśmy, że jesteśmy bezsilni wobec alkoholu, że przestaliśmy kierować własnym życiem.
    2/ Uświadomiłem sobie, że istnieje prawdziwy Bóg i że prawdziwe informacje o Nim mogę zaczerpnąć w Biblii. Dlatego zacząłem studiowanie Pisma Świętego ST i NT.
    K-2) Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie.
    3/ Uwierzyłem w istnienie prawdziwego Boga i postanowiłem poznawać Go, poznawać Jego zasady, wymogi, prawa aby być mu posłusznym i zacząć w prawidłowy sposób i dobrze żyć.
    K-3) Postanowiliśmy powierzyć naszą wolę i nasze życie opiece Boga, jakkolwiek do pojmujemy.
    4/ Gdy uświadomiłem sobie fakt istnienie Boga upamiętałem się zmieniając myślenie, gdyż dostrzegłem współzależność mojej sytuacji życiowej od jakości relacji z Bogiem.
    K-4) Zrobiliśmy gruntowny i odważny rachunek sumienia.
    5/ Uświadomiłem sobie własną grzeszności przed obliczem Boga, dostrzegłem moje własne życie
    jako pasmo błądzenia bez osiągania prawdziwego celu życia człowieka - zbawienia swojej duszy.
    K-5) Wyznaliśmy Bogu i drugiemu człowiekowi istotę naszych błędów.
    6/Podjąłem decyzję aby żyć z Bogiem i po Bożemu. Jest to moja świadoma decyzja w której mam zamiar wytrwać. Nie chcę aby się okazało, że była to tylko pochopna deklaracja.
    K-6) Staliśmy się całkowicie gotowi, aby Bóg uwolnił nas od wszystkich wad charakteru.
    7/ Wyznałem Bogu swoje grzechy prosząc Go o ich wybaczenie i odebrałem wybaczenie ich przez Boga. Nieraz w sumieniu odbieram krytyczne głosy. W miarę wzrostu świadomości fundamentu Słowa potrafię odróżnić fałszywe oskarżenia i je odrzucam, a prawdziwe grzechy wyznaję Bogu. Poddaję się bieżącym korektom docierającym do mnie z Biblii, od ludzi, w sumieniu.
    K-7) Zwróciliśmy się do Niego w pokorze, aby usunął nasze braki.
    8/ Zaprosiłem Pana Jezusa Chrystusa do swojego życia, aby we mnie mieszkał i był moim Panem. Korzystam z mojej wolności poddając się pod panowanie Boga który mnie kocha.
    K-8) Zrobiliśmy listę osób, które skrzywdziliśmy i staliśmy się gotowi zadośćuczynić im wszystkim.
    9/Nawróciłem się od życia grzesznego, przeciwnego Bogu do życia poddanego Bogu.
    K-9) Zadośćuczyniliśmy osobiście wszystkim, wobec których było możliwe, z wyjątkiem tych przypadków, gdy zraniłoby to ich lub innych.
    10/Narodziłem się na nowo do nowego życia z Bogiem i po Bożemu. Mam nowe cele, nowe wartości, nowe myślenie i nowe postępowanie prawidłowo traktując Boga, ludzi, świat wokół mnie. Mam pokój w sercu, gdyż wiem dokąd idę, wiem po co żyję. Nie muszę się obawiać że zbłądzę, że popełnię grzechy za które będę musiał cierpieć, nie muszę się bać ludzi, nie muszę się wstydzić własnego postępowania.
    K-10) Prowadziliśmy nadal rachunek sumienia, z miejsca przyznając się do popełnianych błędów.
    11/Prowadzę uświęcone życie odłączając się od wszystkiego co jest wrogie Bogu, co odłącza od Boga podążając do jak najbliższej z Nim społeczności przez studiowanie Bożego Słowa, modlitwę, żyjąc jednocześnie w bliskich relacjach z Kościołem.
    K-11) Dążyliśmy poprzez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem, jakkolwiek Go pojmujemy, prosząc jedynie o poznanie Jego woli wobec nas oraz o siłę do jej spełnienia.
    12/Doznawszy zbawienia od wiecznego potępienia, będąc uwolnionym od związań nałogami, grzechami, mając nowe, radosne, zwycięskie życie, mam radość i przyjemność z głoszenia Dobrej Nowiny o Panu Jezusie Chrystusie, o tym co dokonał dla mnie i we mnie.
    K-12) Przebudzeni duchowo w rezultacie tych Kroków, staraliśmy się nieść posłanie innym alkoholikom i stosować te zasady we wszystkich naszych poczynaniach.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

więcej